Dziennik Gazeta Prawana logo

Jesus Imaz nie strzeliłby stu goli w Ekstraklasie, gdyby nie… kontuzja

18 sierpnia 2025, 21:45
Jesus Imaz w meczu z Radomiakiem Radom dwukrotnie trafił do siatki gospodarzy. Hiszpan łącznie ma już na swoim koncie 100 strzelonych goli w polskiej Ekstraklasie. Co ciekawe w osiągnięciu takiej liczby bramek gwiazdorowi Jagiellonii Białystok pomogła... kontuzja. W "Dzienniku Sportowym" mówi o tym były trener ekipy z Podlasia, Ireneusz Mamrot.

Imaz bohaterem meczu w Radomiu

Jagiellonia w 5. kolejce musiała odrabiać straty. Goście w Radomiu przegrywali po trafieniu Jana Grzesika. Białostoczanie mają jednak w swoich szeregach niezawodnego Imaza. 34-latek w ekipie prowadzonej przez Adriana Siemieńca jest nie do zastąpienia.

Imaz w Radomiu dwa razy wpisał się na listę strzelców i zapewnił Jagiellonii trzy punkty. Druga ze zdobytych bramek przez Hiszpana w niedzielę była wyjątkowa. To był setny gol piłkarza z Hiszpanii w polskiej Ekstraklasie.

Pech Imaza okazał się szczęściem Jagiellonii

Co ciekawe w wejściu do "Klubu stu" Imazowi pomogła... kontuzja. Gdyby nie ona to już dawno nie byłoby go w Białymstoku - mówi Ireneusz Mamrot, który sprowadzał Hiszpana z Wisły Kraków do Jagiellonii.

W listopadzie 2021 roku Imaz doznał urazu na treningu. Kontuzja wyłączyła gwiazdora Jagiellonii z gry na kilka miesięcy. Pech Imaza okazał się szczęściem Jagiellonii. Za pół roku kończył mu się kontrakt. Zainteresowanie nim było spore. Miał oferty z krajów arabskich. Gdyby nie uraz to nikt by go w klubie nie zatrzymał. Kontuzja wszystko zmieniła - wspomina gość "Dziennika Sportowego".

Setny gol Imaza wzbudził kontrowersje

Setny gol Imaza w Ekstraklasie wzbudził wielkie kontrowersje. Nawet eksperci sędziowscy są podzieleni, czy ta bramka powinna zostać uznana. Były arbiter Rafał Rostkowski jest przekonany, że w tej sytuacji powinien być odgwizdany "spalony". Natomiast inny "emerytowany" sędzia, Adam Lyczmański uważa, że do złamania przepisów nie doszło.

Jako trenerzy mamy ciężki kawałek chleba. Przepisy co chwilę się zmieniają. Jest w nich zbyt dużo interpretacji. Kiedyś podobną bramkę moja Jagiellonia strzeliła w meczu z Legią Warszawa. Sytuacja była bardzo podobna do tej z Radomia. Wtedy gol nie został zaliczony. Nie żale się, ale podaje to jako przykład. Niemal identyczne sytuacje, a dwie różne interpretacje. Sędziowie zawsze się obronią. Mi ciężko jest to zrozumieć. Moim zdaniem piłkarz Jagiellonii, który był na pozycji spalonej miał wpływ na zachowanie obrońcy Radomiaka, który popełnił błąd - tłumaczy Mamrot.

  • W czym są lepsi „starzy" Hiszpanie, od „starych" Słowaków?
  • Czy setny gol Jesusa Imaza powinien być uznany?
  • Co jest sekretem udanego startu Wisły Płock?
  • Kogo Ireneusz Mamrot poleca Janowi Urbanowi do kadry?
  • Czy Robert Kolendowicz będzie pierwszym trenerem, który straci pracę w nowym sezonie Ekstraklasy?
  • Który z polskich piłkarzy zbyt wcześnie zdecydował się na zagraniczny?
  • Tego dowiesz się z oglądając najnowszy odcinek „Dziennika Sportowego", w którym Michał Ignasiewicz rozmawia z trenerem Ireneuszem Mamrotem.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj