Roma oferowała za Ziółkowskiego 6 mln euro
Ziółkowski imponuje formą na starcie sezonu. Młody obrońca klubu z Łazienkowskiej bardzo dobrze zaprezentował się zwłaszcza w pucharowych pojedynkach z Banikiem Ostrawa. Legionista swoją grą przyciągnął uwagę zagranicznych drużyn. Najszybciej do działania przystąpiła AS Roma. Włosi podobno złożyli Legii ofertę wynoszącą 6 milionów euro, plus ponad milion euro w bonusach i wydawało się, że wkrótce piłkarz zmieni klubowe barwy.
Legia odrzuciła propozycję AS Roma
Według doniesień mediów Ziółkowski jedną nogą był już w Romie. Obrońca Legii w tym tygodniu miał polecieć do Rzymu u przejść testy medyczne. Jak się okazało do osiągniecia porozumienia między klubami było bardzo daleko, o czym na antenie "Canal Plus Sport" poinformował dyrektor sportowy Legii.
W przestrzeni medialnej pojawiało się wiele informacji – nawet przed meczem na Cyprze niektórzy anonsowali, że transakcja jest praktycznie zakończona. Chciałbym to sprostować – w sobotę dostaliśmy ofertę z AS Roma, która w niedzielę została odrzucona. To wcale nie jest rzecz, która zbliża się do końca, tylko ona tak naprawdę na dobre się jeszcze nie rozpoczęła. Czy czekamy na kontrofertę z Włoch? Zobaczymy, jak zareaguje klub z Rzymu. Będziemy pewnie reagować - powiedział Michał Żewłakow.
Legia gra o europejskie puchary
Legia w niedzielę w 4. kolejce Ekstraklasy pokonała na własnym stadionie GKS Katowice 3:1. Ziółkowski cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych. Kolejne spotkanie "wojskowi" rozegrają już w najbliższy czwartek. Ich rywalem w rewanżowym meczu 3. rundy eliminacji do Ligi Konferencji będzie AEK Larnaka. Przed tygodniem na Cyprze podopieczni Edwarda Edward Iordănescu przegrali aż 1:4.
Wysoka porażka w Larnace nie przekreśla szans Legii na awans, ale na rewanż do Warszawy Cypryjczycy przyjadą z bardzo solidną zaliczką. Jeśli zdobywcy Pucharu Polski okażą się w dwumeczu gorsi od AEK, to znajdą się w 4. rundzie eliminacji Ligi Konferencji, w której trafią na Partizana Belgrad albo szkocki Hibernian FC. Natomiast jeśli legionistom uda się wyeliminować piłkarzy z Larnaki, to w kolejnej fazie eliminacji do Ligi Europy zagra ze szwedzkim BK Haecken lub norweskim SK Brann
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
