Dziennik Gazeta Prawana logo

Artur Boruc przerwał milczenie. Powiedział, dlaczego nie obronił piłkarzy Legii przed pobiciem

22 grudnia 2025, 19:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Artur Boruc przerwał milczenie. Powiedział, dlaczego nie obronił piłkarzy Legii przed pobiciem
Artur Boruc przerwał milczenie. Powiedział, dlaczego nie obronił piłkarzy Legii przed pobiciem/East News
Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Takie hasło obowiązuje w każdej drużynie. Artur Boruc nie stanął jednak w obronie swoich kolegów z zespołu. Były bramkarz "Wojskowych" choć cieszy się wielkim szacunkiem wśród kibiców z Łazienkowskiej, to pozostał bierny, kiedy fani Legii Warszawa wdarli się do klubowego autokaru i użyli przemocy fizycznej wobec piłkarzy. Po czterech latach od tego incydentu 45-latek przerwał milczenie. Powiedział dlaczego nie pomógł kolegom.

Legia znów musi bronić się przed spadkiem

Legia w obecnych rozgrywkach spisuje się fatalnie. Po pierwszej części sezonu stołeczni piłkarze zajmują miejsce w strefie spadkowej. Dodatkowo odpadli z Pucharu Polski i europejskich rozgrywek.

Podobna sytuacja miała miejsce cztery lata temu. W kampanii 2021/22 legioniści również musieli bronić się przed spadkiem. Kibice z Łazienkowskiej byli wściekli na piłkarzy swojej drużyny. Najbardziej radykalni po porażce w Płocku z miejscową Wisłą postanowili przeprowadzić z nimi rozmowę rozmowę "wychowawczą".

Boruc przyglądał się, jak kibice biją piłkarzy Legii

Grupka kiboli zaczaiła się na autokar Legii wracający z meczu wyjazdowego. Zatrzymali pojazd w okolicy ośrodka treningowego warszawskiego zespołu i wdarli się do środka.

Na słowach się nie skończyło. Doszło do rękoczynów. Ucierpiało kilku piłkarzy Legii. W ich obronie nie stanął kapitan drużyny, czyli Boruc. Były bramkarz dla kibiców z Warszawy jest legendą. Jest przez nich obdarzony wielkim szacunkiem. Wydawałoby się, więc, że kto jak kto, ale on powinien stanąć w obronie kolegów z drużyny. Boruc jednak nie zainterweniował i biernie przyglądał się całemu zajściu.

Boruc wyjaśnił, dlaczego nie stanął w obronie kolegów

Teraz po czterech latach przerwał milczenie i wyjaśnił dlaczego nie pomógł piłkarzom Legii. 45-latek w miniony weekend był gościem "Kanału Sportowego". W trakcie programu został zapytany "dlaczego nie stanął za drużyną"?

Bo ja tak samo szanuję jednych jak i drugich. Odrobinę czułem, że mam związane ręce. Nie wiem, czy jest sens... Powiem za dużo i ktoś będzie miał pretensje. Nie jest to nikomu potrzebne - stwierdził Boruc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRobert Lewandowski wybrał nowy klub. Wiadomo, ile będzie zarabiał »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj