Abramowicz pewnym punktem Jagiellonii

Jagiellonia drugą część sezonu rozpoczęła od efektownego zwycięstwa 3:1 nad Widzewem Łódź. Podopieczni Adriana Siemieńca po 19. kolejkach zajmują trzecie miejsce w tabeli Ekstraklasy i do prowadzącej Wisły Płock tracą tylko jeden punkt. Zaznaczyć trzeba jednak, że ekipa z Podlasia ma o jedne mecz mniej rozegrany od lidera.

Reklama

Wielki wkład w sukcesy Jagiellonii ma Abramowicz. 21-letni bramkarz jest pewnym punktem drużyny i zalicza się do czołowych zawodników na swojej pozycji w Ekstraklasie. Nic dziwnego, że budzi on spore zainteresowanie na rynku transferowym, ale póki co nadal gra i mieszka w Białymstoku.

Bramkarz Jagiellonii modli się przed meczem

Abramowicz jest w pełni skupiony na swojej karierze i bardzo odpowiedzialnie podchodzi do swoich obowiązków. Przyznał, że zabawy i imprezy to nie jego środowisko. Od początku, gdy zaangażowałem się w piłkę i wiedziałem, że coś może z tego być, poszedłem w to na 100 procent. Nigdy nie próbowałem alkoholu. Impreza kojarzy się z jednym, nie bawię się w ten sposób. Nie widzę potrzeby, aby tak wykorzystywać swój czas. Jestem w stanie wejść w grupę i czuć się w niej dobrze, ale jak powiedział trener, sam imprezy bym nie zorganizował - powiedział na kanale "FootTruck" bramkarz Jagiellonii.

Reklama

Abramowicz zdradził również swoje przedmeczowe rytuały. Pół godziny drzemki musi być, żebym dobrze funkcjonował. Wcześniej przybywam na mecz. Jak się uda, to oglądam boisko. Czytam również Pismo Święte, werset i się modlę - powiedział bramkarz Jagiellonii.