Dziennik Gazeta Prawana logo

Legia powinna pokonać Raków. "Medalikom" kontrowersyjną decyzją pomógł sędzia Przybył

20 września 2025, 22:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Legia powinna pokonać Raków. "Medalikom" kontrowersyjną decyzją pomógł sędzia Przybył
Legia powinna pokonać Raków. "Medalikom" kontrowersyjną decyzją pomógł sędzia Przybył/PAP
Legia Warszawa w 9. kolejce Ekstraklasy zremisował na wyjeździe z Rakowem Częstochowa 1:1. Goście mogą czuć spory niedosyt. Byli lepsi od gospodarzy, ale prowadzący spotkanie sędzia Jarosław Przybył swoją kontrowersyjną decyzję pomógł "Medalikom" doprowadzić do remisu.

Dla Rakowa i Legii liczyło się tylko zwycięstwo

Raków przegrał ostatnie dwa ligowe pojedynki i do meczu z Legią przystępował będąc w strefie spadkowej. Przyjezdni, którzy podobnie jak drużyna spod Jasnej Góry na starcie sezonu byli uwikłani w walkę o awans do Ligi Konferencji również pogubili pogubili punkty i znaleźli się w środku tabeli. Dlatego oba kluby aspirujące do mistrzowskiego tytułu potrzebowały zwycięstwa jak tlenu.

Legia zdominowała Raków

Początek spotkania był bardzo wyrównany. Po upływie dwudziestu minut inicjatywę przejęła Legia. W 25. minucie Petar Stojanovic trafił w Słupek. Po chwili Steve Kapuadi uderzył głową minimalnie obok słupka. Obrońca gości pomylił się dosłownie o centymetry.

Legia nie zwalniała. Podopieczni Edwarda Iordănescu jeszcze bardziej podkręcili tempo. Szybko odbierali piłkę i nie dawali gospodarzom przenieść gry na swoją połowę.

W 41. minucie "Wojskowi" udokumentowali swoją przewagę. Tym razem Stojanovic idealnie przymierzył i piłka wpada tuż przy słupku bramki Kacpra Trelowskiego.

Kontrowersyjna decyzja sędziego Przybyła

Gdy wydawało się, że na przerwę Legia będzie schodzić z jedno bramkową zaliczka, to do akcji wkroczył Jarosław Przybył. Arbiter "popisał" się sekwencją błędnych decyzji. Najpierw podyktował rzut wolny z boku pola karnego Legii, choć Kapuadi nie faulował Frana Tudora.

Po stałym fragmencie gry w polu karnym gości zrobiło się zamieszanie. O piłkę zawieszoną w powietrzy walczyli Stojanovic i Zoran Arsenic. Legionista zanim wyskoczył w górę został lekko pchnięty w plecy przez Petera Baratha. Arsenic w walce futbolówkę użył łokcia faulując strzelca bramki dla stołecznego zespołu. Stojanovic został wytrącony z równowagi, a spadająca z góry piłka trafiła go w rękę.

Przybył obejrzał sytuację na monitorze, ale zamiast podyktować rzut wolny dla Legii, to podjął kontrowersyjną decyzję i podyktował "jedenastkę" dla Rakowa, którą na gola zamienił Ivi Lopez.

Raków powinien cieszyć się z remisu

W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. To Legia utrzymywała się przy piłce i nadawała ton boiskowym wydarzeniom. Drużyna Marka Papszuna na własnej połowie czekała na przechwyt i okazję do kontry.

Piłkarze z Warszawy nie wypracowali sobie jednak klarownych okazji do zdobycia zwycięskiego gola. Natomiast miejscowi nie doczekali się na błąd rywali. W efekcie pod Jasną Górą doszło do podziału punktów. Patrząc na przebieg meczu z remisu bardziej zadowoleni powinni być gospodarze, bo gdyby nie "pomoc" sędziego Przybyła, to doznaliby trzeciej porażki z rzędu.

Legia traci sześć punktów do lidera

Po 9. kolejkach nowego sezonu Legia zajmuje siódme miejsce w tabeli. Do prowadzącej Cracovii Kraków traci sześć "oczek", ale ma o jeden rozegrany mecz mniej. Raków jest tuż nad strefą spadkową.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z geografii. Nie każdy podróżnik zdobędzie 10/10. 90 proc. polegnie na ostatnim pytaniu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj