Dziennik.pl logo

Mocna wypowiedź Świątek po Australian Open. Nie chce być memem i czuć się jak zwierzę w zoo

28 stycznia 2026, 11:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mocna wypowiedź Świątek po Australian Open. Nie chce być memem i czuć się jak zwierzę w zoo
Mocna wypowiedź Świątek po Australian Open. Nie chce być memem i czuć się jak zwierzę w zoo/PAP/EPA
Iga Świątek odpadła z Australian Open. Polka po ćwierćfinałowej porażce z Jeleną Rybakiną w mocnych słowach odniosła do braku prywatności. W ten sposób wiceliderka rankingu WTA nawiązała do zachowania Coco Gauff, która po jednym z pojedynków w Melbourne w korytarzu prowadzącym do szatni ze złości roztrzaskała rakietę.

Świątek zgodziła się z Gauff

Amerykanka podobnie jak Świątek z Australian Open pożegnała się w ćwierćfinale. Gauff po przegranym meczu narzekała na brak prywatności.

Gauff gładko przegrała z Ukrainką Eliną Switoliną 1:6, 2:6. Wyładować złość chciała w ustronnym miejscu i nie miała świadomości, że jest filmowana. Może należałoby o tym porozmawiać, bo czuję, że prywatność na tym turnieju mamy tylko w szatni. Uważam, że pewne rzeczy nie powinny być transmitowane - powiedziała.

Świątek zapytana o kwestie prywatności jednoznacznie zgodziła się z Gauff. Pytanie brzmi, czy jesteśmy tenisistami, czy zwierzętami w zoo, które obserwuje się nawet gdy defekują? Oczywiście przesadzam, ale byłoby miło mieć trochę prywatności. Przestrzeń, w której możesz coś robić, nie będąc obserwowaną przez cały świat - podkreśliła 24-latka z Raszyna.

Świątek zapomniała akredytacji

Świątek zwróciła uwagę, że na Wimbledonie i French Open część kortów treningowych jest odseparowana od kibiców, ale na niektórych turniejach jest się ciągle obserwowanym. Z pewnością to nie jest proste, ale moim zdaniem nie powinno tak być. Powinniśmy być obserwowani na korcie i w trakcie obowiązków mediowych. To jest nasza praca. Nie jest nią natomiast stanie się memem, kiedy zapomniało się akredytacji. To na pewno jest zabawne. Ludzie mają o czym mówić, ale nie uważam, żeby to było konieczne - podkreśliła sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa.

Świątek nawiązała do swojej niedawnej sytuacji w Melbourne, gdy zapomniała akredytacji i nie została wpuszczona do strefy dla zawodników. Musiała zadzwonić i psycholożka Daria Abramowicz przyniosła jej akredytację. W 2019 roku podobną sytuację miał Szwajcar Roger Federer.

Świątek nie będzie rozmawiać z organizatorami Australian Open

Temat prywatności na Australian Open wraca co jakiś czas, od kiedy w 2016 roku zainstalowano dodatkowe kamery w całym kompleksie. To jedyna rzecz, która mi trochę przeszkadza. Ale żyjemy w społeczeństwie „Wielkiego Brata” i chyba trzeba się z tym pogodzić - mówił w 2019 roku Serb Novak Djoković. Świątek zapytana, czy zamierza o tym porozmawiać z organizatorami, odparła: "Jaki w tym sens?".

Polska tenisistka odpadła w środę w ćwierćfinale Australian Open. Przegrała z reprezentantką Kazachstanu Jeleną Rybakiną 5:7, 1:6.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraGórnik Zabrze dzielnie walczył, ale Fenerbahce Stambuł to nie wystarczyło »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj