Dziennik Gazeta Prawana logo

Djokovic za mocny dla Majchrzaka. Serb ma patent na Polaków

8 marca 2026, 12:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Djokovic za mocny dla Majchrzaka. Serb ma patent na Polaków
Djokovic za mocny dla Majchrzaka. Serb ma patent na Polaków/PAP/EPA
Kamil Majchrzak świetnie zaczął pojedynek ze słynnym Serbem. Wygrał pierwszego seta, ale w kolejnych dwóch partiach górą był Novak Djokovic, który pokonał naszego rodaka 6:4, 1:6, 2:6 w drugiej rundzie turnieju w Indian Wells. Dla 38-letniego tenisisty była to 14. konfrontacja z polskim rywalem. Wszystkie zakończyły się jego zwycięstwami.

Majchrzak zaczął bez kompleksów

To był pierwszy pojedynek Majchrzaka z rozstawionym z „trójką” Djokoviciem, pięciokrotnym triumfatorem tej imprezy (2008, 2011, 2014, 2015, 2016), a także 24-krotnym zwycięzcą turniejów wielkoszlemowych.

30-letni Polak nie ukrywał, że bardzo go ucieszyła możliwość zmierzenia się ze słynnym Serbem. Zaczął bez żadnych kompleksów, przełamał słynnego rywala już w premierowym gemie, a później objął prowadzenie 4:1. Grał bardzo solidnie, odważnie i często zaskakiwał nieco sennego Serba. Ten miał trzy kolejne okazje, by doprowadzić do remisu po pięć, ale to polski podopieczny niemieckiego trenera Christophera Kasa wygrał pierwszą partię 6:4.

Djokovic marudził na korcie

38-letni Djokovic nie forsował tempa, ale w drugim secie był bardziej precyzyjny, skuteczniej serwował, a mniej regularna gra i więcej błędów Polaka pozwoliły mu pewnie wygrać 6:1. W decydującej partii również nie szafował siłami, bazował na doświadczeniu bądź sprycie, jak wtedy, gdy po najdłuższej w meczu wygranej wymianie dłużej poleżał na korcie, sugerując, że jest wycieńczony, choć szelmowski uśmiech mógł sugerować, że nieźle się przy tym bawi.

Jak na wielkiego mistrza przystało grał na swoich warunkach - skupiał się jednak na najważniejszych punktach, w kluczowych momentach spisywał się najlepiej. Jak w decydującym o przełamaniu na 3:2 punkcie, po którym mocno zacisnął pięść i głośno krzyknął.

Serb, który przez 428 tygodni był liderem światowego rankingu, poszedł za ciosem, choć zdarzało się mu się „pomarudzić” na korcie, jak często ma zwyczaju. Wygrał tę partię 6:2, choć tenisista z Piotrkowa Trybunalskiego nie ułatwiał mu zadania i po jednym z zagrań brawo bił mu nie tylko utytułowany przeciwnik, ale i siedzący na trybunach słynny amerykański przedsiębiorca Bill Gates.

Djokovic z Polakami jeszcze nie przegrał

Pierwszy od przegranego z Hiszpanem Carlosem Alcarazem finału Australian Open w Melbourne mecz „Nole” zakończył efektownym zagraniem przy siatce po dwóch godzinach i 13 minutach gry.

Była to jego 14. konfrontacja z polskim rywalem i jeszcze nie doznał porażki. Wcześniej osiem razy pokonał Huberta Hurkacza, czterokrotnie był lepszy od Łukasza Kubota i wygrał jedyne spotkanie z Jerzym Janowiczem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj