Pietuszewski posadził na murawie mistrza świata
Porto objeło prowadzenie już w 10. minucie po trafieniu 20-letniego Duńczyka Victora Froholdta. Pół godziny później Pietuszewski podwyższył na 2:0, a o tej akcji chyba jeszcze długo będzie mówiło się w Portugalii.
17-letni Polak, sprowadzony zimą za ok. 10 mln euro z Jagiellonii Białystok, dostał piłkę w okolicach środka boiska. Pobiegł w kierunku bramki rywali, a będąc już w polu karnym bardzo efektownym zwodem minął mistrza świata Argentyńczyka Nicolasa Otamendiego i mocnym strzałem umieścił piłkę w siatce.
Czerwona kartka dla Mourinho
W 64. minucie, wciąż przy dwubramkowym prowadzeniu Porto, Pietuszewski został zmieniony (Bednarek i Kiwior zagrali cały mecz). Wkrótce zaczęły się kłopoty gości. Już pięć minut później kontaktową bramkę dla Benfiki zdobył Norweg Andreas Schjelderup, a w 89. minucie wynik na 2:2 ustalił Leandro Barreiro.
Końcówka niedzielnego szlagieru była nerwowa, również poza murawą. Doszło do sporego zamieszania. Czerwoną kartkę zobaczył m.in. utytułowany trener Benfiki Jose Mourinho.
Porto cztery lata czeka na mistrzowski tytuł
Drużyna trzech Polaków prowadzi w tabeli z dorobkiem 66 punktów i o cztery wyprzedza Sporting Lizbona. Trzecia jest Benfica, jedyna niepokonana drużyna w rozgrywkach (ale aż osiem remisów) - 59 pkt. Piłkarze FC Porto ostatni raz zdobyli mistrzostwo Portugalii w 2022 roku.