Dziennik.pl logo

Nerwowy początek Igi Świątek w Indian Wells. Polce krwi napsuła 187. tenisistka rankingu WTA

8 marca 2026, 12:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nerwowy początek Igi Świątek w Indian Wells. 187. tenisistka rankingu WTA napsuła Polce krwi
Nerwowy początek Igi Świątek w Indian Wells. 187. tenisistka rankingu WTA napsuła Polce krwi/PAP/EPA
Iga Świątek była zdecydowaną faworytką. W teorii pojedynek ze 187. tenisistką rankingu WTA wydawał się spacerkiem. W praktyce wiceliderka światowego notowania musiała się napocić, by pokonać rywalkę. Ostatecznie Polka pokonała Amerykankę Kaylę Day 6:0, 7:6 (7-2) i awansowała do trzeciej rundy turnieju Indian Wells. Kolejną przeciwniczką 24-latki z Raszyna będzie Greczynka Maria Sakkari.

Świątek w piątym gemie wyszła z opresji

23 dni dzieliło sobotni pojedynek Świątek od jej poprzedniego meczu, kiedy odpadła w ćwierćfinale imprezy WTA w Dosze, przegrywając z... Sakkari. W Indian Wells wiceliderka rankingu WTA w 1. rundzie miała tzw. wolny los, podobnie jak pozostałych 31 rozstawionych zawodniczek.

Pierwszą potyczkę z zajmującą 187. miejsce na liście WTA Amerykanką rozpoczęła dość nerwowo, gdyż w pierwszym gemie popełniła dwa podwójne błędy serwisowe. Różnica w umiejętnościach i ograniu na wysokim poziomie była jednak wyraźna i mimo pierwszych kłopotów podopieczna trenera Wima Fissette’a pewnie wygrywała gema za gemem. W piątym musiała trzykrotnie bronić break pointa, ale wyszła z opresji i pierwszego seta wygrała 6:0 po niespełna pół godzinie gry.

Kłopoty Świątek w drugim secie

Początek drugiej partii to znowu problemy Świątek przy swoim podaniu i 26-letnia Day, która do turnieju głównego przebiła się przez kwalifikacje, a najwyżej w rankingu notowana była w kwietniu 2024, gdy zajmowała 84. lokatę, mogła się cieszyć z przełamania. Po chwili „poprawiła” przy własnym podaniu i zrobiło się 2:0, a kwadrans później tablica wyników pokazywała już prowadzenie Amerykanki 4:1.

Nie pierwszy raz w ostatnim czasie Polka po pewnym wygraniu pierwszej partii w drugiej zaczyna mieć kłopoty. Podobnie było teraz, ale... do czasu. Najpierw zaczęły się mnożyć jej błędy, a próby szybkiej zmiany sytuacji nie przynosiły efektów. Sześciokrotna triumfatorka imprez wielkoszlemowych wyglądała jednak na dość spokojną, przetrwała najgorszy okres i od stanu 1:5 zaczęła odrabiać straty.

Po dwóch przełamaniach na jej korzyść zrobiło się 5:5. Taki obrót sprawy wyraźnie dodał jej wiary, a nieco zdeprymował Amerykankę. Polka poszła za ciosem, pojawił się charakterystyczny okrzyk „jazda” i zaciśnięta pięść.

Świątek walczyła z rywalką i katarem

Losy tej partii i – jak się okazało – meczu rozstrzygnęły się w tie-breaku, w którym dominacja faworytki nie podlegała dyskusji. Zdobyła pierwsze pięć punktów, a ostatecznie wygrała 7-2. Zaczęłam dobrze, ale później mój poziom wyraźnie spadł, a rywalka wykorzystała błędy, jakie popełniałam i gemy zaczęły mi uciekać przez palce. Wróciłam jednak do dobrej gry, zaczęłam znowu lepiej się poruszać i wygrałam w dwóch setach, z czego się cieszę - przyznał w krótkiej rozmowie na korcie Świątek, która na antenie Canal Plus dodała, że wyjeżdżając z Polski przeziębiła się i dokucza jej katar.

W poniedziałek o awans do 1/8 finału 24-letnia Raszynianka powalczy z Sakkari, z którą ma bilans 4-4. Dwa z czterech zwycięstw odniosła właśnie w Indian Wells, w finałach edycji 2022 i 2024. Żadna tenisistka nie wygrała tego turnieju trzy razy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraGKS Katowice odrobił straty i awansował do 3. rundy kwalifikacji Ligi Konferencji »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj