Świątek gra w Seulu
Świątek w pierwszej rundzie turnieju w stolicy Korei miała wolny los. W drugiej trafiła na Soranę Cirsteę. Nasza tenisistka z Rumunką spotkała się do tej pory pięć razy, nie doznając porażki. Straciła w tych meczach w sumie tylko jednego seta. Po raz ostatni zmierzyły się ze sobą przed miesiącem w 1/8 finału turnieju WTA 1000 w Cincinnati, a Polka wygrała 6:4, 6:3.
Świątek na kort nie wychodzi bez słuchawek i czapki
Przed czwartkowym meczem w Seulu Świątek została zapytana o rzeczy, które zawsze ma ze sobą, kiedy wychodzi na kort. Najlepsza polska tenisistka nie musiała się długo zastanawiać nad odpowiedzią. Szybko wymieniła dwa przedmioty. Słuchawki i dodam do tego czapkę tenisową. Nie potrafię bez niej grać - odpowiedziała Świątek.
Wiceliderka światowego rankingu wyjaśniła dlaczego czapka jest dla niej tak ważna na korcie. Na początku, kiedy byłam młodsza, używałam jej, żeby ukrywać włosy, bo ich nie lubiłam. To nie jest najlepszy powód, ale taka jest prawda. Potem z roku na rok tak się do niej przyzwyczaiłam, że kiedy raz musiałam zagrać trening bez czapki, byłam w szoku, bo gdy podrzuciłam piłkę i serwowałam, zobaczyłam swoją rakietę. Byłam naprawdę zdziwiona - podkreśliła Świątek.
Świątek ma szansę zmniejszyć stratę do Sabalenki
Świątek jest faworytką do wygrania turnieju w Seulu. Polka w Korei jest rozstawiona z numerem 1. Polka w najbliższych tygodniach ma szansę zmniejszyć stratę do Aryny Sabalenki. Liderka rankingu WTA jest kontuzjowana i na razie nie pojawi się na korcie. Wczoraj wycofała się z turnieju w Pekinie, który rozpocznie się za kilka dni.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.