Dziennik Gazeta Prawana logo

Aryna Sabalenka nie zagra w Pekinie. To szansa dla Igi Świątek

17 września 2025, 09:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Aryna Sabalenka nie zagra w Pekinie. To szansa dla Igi Świątek
Aryna Sabalenka nie zagra w Pekinie. To szansa dla Igi Świątek/Shutterstock
Aryna Sabalenka nie pojawi się w Pekinie. Liderka rankingu tenisistek wycofała się z turnieju WTA, który 24 września rozpocznie się w stolicy Chin. Jako powód absencji podała kłopoty zdrowotne. Jej brak to może być szansą dla Igi Świątek na zmniejszenie straty do Białorusinki w światowym notowaniu.

Sabalenka kontuzji doznała po US Open

Niestety, muszę ogłosić, że wycofałam się z tegorocznego China Open z powodu drobnej kontuzji, której doznałam po US Open - zacytowano tenisistkę w komunikacie organizatorów.

Jak dodała Sabalenka, skupia się teraz na tym, by zaleczyć uraz i być w stu procentach zdrowa na kolejne imprezy do końca sezonu.

Świątek sporo traci do Sabalenki

Białorusinka przed rokiem w stolicy Chin dotarła do ćwierćfinału, więc w całości straci wywalczone wtedy 215 punktów. Obecnie różnica między nią a drugą na liście WTA Igą Świątek wynosi 3292 pkt.

Polka ma w planach występ Pekinie. W tym tygodniu uczestniczy w zawodach WTA 500 w Seulu. Na razie jednak, z powodu opóźnień w programie spowodowanych niesprzyjającą aurą, podopieczna trenera Wima Fissette'a, która zacznie zmagania od drugiej rundy, nie poznała jeszcze pierwszej rywalki i nie wiadomo, kiedy wyjdzie na kort.

Świątek i Radwańska wygrywały w Pekinie

Tytułu sprzed roku w stolicy Chin bronić będzie Amerykanka Coco Gauff. Świątek była tam najlepsza w 2023 roku, czym nawiązała do triumfów Agnieszki Radwańskiej w latach 2011 i 2016.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMorawiecki przeprosił za aferę. Były premier rządu przyznał się do błędu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj