Alcaraz dziesiąty raz lepszy od Sinnera
Drugi rok z rzędu wszystkie wielkoszlemowe turnieje w sezonie wygrali Sinner oraz Alcaraz i ponownie podzielili się po dwa. 22-letni Hiszpan kolekcjonowanie najważniejszych tytułów zaczął od US Open 2022. Później dołożył Wimbledon 2023 i 2024 oraz French Open 2024 i 2025, a teraz kolejny triumf w Nowym Jorku. Dwa lata starszy Sinner ma cztery zwycięstwa w dorobku: Australian Open 2024 i 2025, US Open 2024 i Wimbledon 2025.
To było ich 15. spotkanie i 10. zwycięstwo Alcaraza. Widzę cię częściej, niż moją rodzinę - zwrócił się Hiszpan do rywala w trakcie pomeczowej ceremonii.
Finał pod dyktando Alcaraza
Alcaraz od początku dyktował warunki na korcie. Już w gemie otwarcia przełamał Sinnera. Sam natomiast łatwo wygrywał gemy przy swoim serwisie i pierwszy set szybko padł jego łupem. Hiszpan w całym spotkaniu miał tylko jeden moment słabości. W czwartym gemie drugiego seta został przełamany, co doprowadziło ostatecznie do jego porażki w tej partii. Później Alcaraz nawet raz nie bronił break pointa. Trzeciego seta zaczął od prowadzenia 5:0 i wygrał go w zaledwie 30 minut.
Na samym początku czwartej odsłony Sinner musiał bronić dwóch break pointów. Wówczas jeszcze wyszedł z opresji, ale w piątym gemie został przełamany i to wystarczyło Alcarazowi, aby kilkanaście minut później zamknąć spotkanie. Dałem z siebie wszystko, lepiej nie mogłem zagrać - podkreślił Sinner.
Prezydent Trump na żywo oglądał finał US Open
Od 2008 roku, kiedy piąty raz z rzędu w Nowym Jorku najlepszy był Szwajcar Roger Federer, żadnemu tenisiście nie udało się w US Open obronić tytuł.
Mecz rozpoczął się z ponad półgodzinnym opóźnieniem. Przybycie na trybuny prezydenta USA Donalda Trumpa wymusiło zwiększenie środków bezpieczeństwa. Z powodu szczegółowych kontroli wydłużył się z kolei czas wpuszczania kibiców. Kiedy Trump pojawił się w loży, z trybun rozległo się buczenie. Sytuacja powtarzała się, gdy pokazywano go na telebimach.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
