Dziennik Gazeta Prawana logo

Legia ósmy raz z rzędu bez zwycięstwa. Rajovic zmarnował piłkę meczową

1 grudnia 2025, 21:05
[aktualizacja 1 grudnia 2025, 21:21]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Fatalna seria Legii Warszawa trwa. Ósmy z rzędu mecz bez zwycięstwa
Fatalna seria Legii Warszawa trwa. Ósmy z rzędu mecz bez zwycięstwa/PAP
W meczu kończącym 17. kolejkę Ekstraklasy Motor Lublin zremisował na własnym stadionie z Legią Warszawa. Tym samym trwa fatalna seria gości, którzy licząc wszystkie rozgrywki nie wygrali ósmego meczu z rzędu. Natomiast dla gospodarzy było to piąte kolejne spotkanie bez porażki. W doliczonym czasie gry losy spotkania mógł rozstrzygnąć Mileta Rajovic, ale legionista zmarnował piłkę meczową.

Dziewiąty w sezonie gol Czubaka

W poniedziałkowy wieczór w Lublinie zmierzyły się zespoły sąsiadujące ze sobą w tabeli. Trzynasty Motor podejmował czternastą Legię. Obie drużyny dzielił jeden punkt. Po zakończeniu pojedynku w tej kwestii nic się nie zmieniło.

Mecz zaczął się dla Legii fatalnie. W 11. minucie wynik spotkania otworzył Karol Czubak. Napastnik Motoru pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu na Fabio Ronaldo. W tej sytuacji doszło do nieporozumienia w defensywie gości. Kamil Piątkowski i Steve Kapuadi nie dogadali się, który z nich ma wybić piłkę, a próbujący naprawić błąd kolegów Kacper Tobiasz był spóźniony i wpadł w zawodnika Motoru.

Sędzia Piotr Lasyk w pierwszej chwili nie dopatrzył się przewinienia i nie przerwał gry. Jednak po interwencji VAR zmienił decyzję i wskazał na "wapno". Czubak nie dał golkiperowi Legii żadnych szans. Tobiasz "poleciał" w jeden róg, a piłka wpadła w drugi. W ten sposób 25-latek zaliczył swoje dziewiąte trafienie w obecnym sezonie.

Augustyniak, trafił do siatki, Urbański w słupek

Legia wyrównała w 25. minucie. Debiutujący w barwach stołecznej ekipy Henrique Arreiol popisał się bardzo dobrym dośrodkowaniem z rzutu rożnego. Mileta Rajovic zgrał głową piłkę w kierunku dalszego słupka, a z bliska do siatki wepchnął ją Rafał Augustyniak.

Od początku drugiej połowy inicjatywę przejęła Legia. "Wojskowi" nacierali starając się strzelić drugiego gola. Podopieczni Inakiego Astiza częściej od Motoru mieli piłkę i dłużej się przy niej utrzymywali. Z tego jednak nic konkretnego nie wynikało. Jeśli nawet legionistom udało się oddać strzał to był on zbyt słaby, by pokonać Ivana Brkicia, albo futbolówka w bezpiecznej odległości mijała bramkę miejscowych.

W 82. minucie bliski zdobycia zwycięskiej bramki dla Legii był Kacper Urbański. Jeden z najbardziej utalentowanych polskich piłkarzy zdecydował się na strzał z dystansu i trafił w słupek.

Rajovic zmarnował piłkę meczową

Motor nie stracił gola, ale kilka minut później miał pecha. Tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego z powodu kontuzji murawę opuścił Czubak. Na razie nie wiadomo jak groźny jest uraz najlepszego strzelca zespołu z Lublina, ale jego ewentualna strata będzie sporym osłabieniem dla drużyny prowadzonej przez Mateusza Stolarskiego.

W doliczonym czasie gry piłkę meczową miał Rajovic. Napastnik Legii z pięciu metrów nie zdołał umieścić piłki w bramce. Strzał głową Duńczyka instynktownie obronił Brkic.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj