Dziennik Gazeta Prawana logo

Novak Djokovic odbił żonę przyjacielowi. Słynny tenisista nie czuje się z tym komfortowo

13 listopada 2025, 10:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Novak Djokovic odbił żonę przyjacielowi. Słynny tenisista nie czuje się z tym komfortowo
Novak Djokovic odbił żonę przyjacielowi. Słynny tenisista nie czuje się z tym komfortowo/Shutterstock
Novak Djokovic jest jednym z najlepszych zawodników w historii tenisa. Serb na korcie wygrał nie tylko mnóstwo pieniędzy, ale i całą masę różnych trofeów. Jednak nie ze wszystkim swoimi życiowymi dokonaniami czuje się komfortowo. W jednym z ostatnich wywiadów były lider rankingu ATP wyznał, że odbił żonę przyjacielowi.

Żona Djokovicia spotykała się z jego przyjacielem

Novak Djokovic i Jelena Ristic są ze sobą 20 lat. W 2013 roku tenisista oświadczył się swojej partnerce. Niemal rok później byli już po ślubie. W ostatnim wywiadzie Serb wyznał jak poznał i poderwał wybrankę swojego życia. Jak się okazało wiąże się z tym sytuacja, która nie napawa sportowca dumą, bo odbił żonę swojemu przyjacielowi.

Jelena potykała się z tenisistą, z którym przyjaźnię się od najmłodszych lat. To zabawne, bo pierwszy raz o niej usłyszałem, kiedy przyjaciel, który był w tym samym klubie tenisowym co ja, rozegrał mecz w regionalnej lidze i wygraliśmy ważny mecz. Zdjął koszulkę, a pod nią miał biały napis "Jeleno, kocham cię. To dla ciebie". Z kolegami uznaliśmy ten gest za żałosny, a później zaczęliśmy się zastanawiać, kim jest ta Jelena - wspomninał Djokovic.

Djokovic nie rozmawia z przyjacielem o przeszłości

Djokovic przyszłą żonę poznał dzięki wspólnym znajomym. Zaczęli się spotykać, gdy on zamieszkał w Monte Carlo, podczas gdy ona studiowała we Włoszech. Tenisista nie chciał w wywiadzie zdradzać wszystkich szczegółów związanych z odbiciem przyjacielowi dziewczyny, ale wyjawił, że wciąż utrzymuje z nim kontakty, choć nie rozmawiają o przeszłości.

Jest dobrze. Poszedł naprzód. Ma rodzinę. Właściwie to nigdy o tym nie rozmawialiśmy. Oboje czujemy się niekomfortowo, rozmawiając o tym. Nadal jesteśmy przyjaciółmi, więc jest dobrze - zakończył ten wątek Djokovic.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Reprezentanci Meksyku zmuszeni do oddania zegarków. Były warte milion dolarów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj