Dziennik Gazeta Prawana logo

Bolesna porażka Świątek w Wuhan. Paolini za siódmym razem pokonała Polkę

10 października 2025, 14:20
[aktualizacja 10 października 2025, 14:45]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bolesna porażka Świątek w Wuhan. Paolini za siódmym razem pokonała Polkę
Bolesna porażka Świątek w Wuhan. Paolini za siódmym razem pokonała Polkę/East News
Iga Świątek z turniejem w chińskim Wuhan pożegnała się w ćwierćfinale. Wiceliderka rankingu WTA była kompletnie bezradna w pojedynku z Jasmine Paolini. Włoszka grała doskonale i zasłużenie pokonała Polkę 6:1, 6:2. To jej pierwsze w karierze zwycięstwo nad naszą tenisistką. Poprzednie sześć spotkań wygrywała 24-latka z Raszyna.

Nieudany debiut Świątek w Wuhan

Świątek w Wuhan występowała po raz pierwszy w karierze. W 1. rundzie miała tzw. wolny los. W drugiej pewnie pokonała Czeszkę Marie Bouzkovą 6:1, 6:1, natomiast 1/8 finału ograła Szwajcarkę Belindę Bencic 7:6 (7-2), 6:4.

Niestety swój udział w turnieju zakończyła już na ćwierćfinale. Świątek po zaledwie godzinie i pięciu minutach schodziła pokonana z kortu. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że w pojedynku z Paolini była tylko tłem dla świetnie dysponowanej przeciwniczki.

Paolini przerwała zwycięską serię Świątek

Świątek w turniejach rangi 1000, od których ważniejsze są tylko Wielkie Szlemy, nigdy nie przegrała meczu, jeśli wygrała pierwszego seta. W czwartek serię przedłużyła do 108., ale na tym koniec. W piątek kapitalną passę Polki przerwała Paolini

Dla rozstawionej z numerem siódmym Włoszki było to też pierwsze zwycięstwo w karierze nad Świątek. Poprzednie sześć meczów wygrywała wiceliderka światowego rankingu. Straciła w nich zaledwie jednego set. Dziś Paolini poprawiła nieco ten beznadziejny bilans.

Paolini w obu setach nie dała Świątek cienia szans

Paolini od samego początku miała plan na Świątek i konsekwentnie go realizowała. Grała odważnie, agresywnie i nie bała się ryzyka. Wszystko jej wychodziło. Nawet najtrudniejsze piłki trafiały w cel. Włoszka z przytupem weszła w mecz. Dopiero przy stanie 0:4 Świątek udało się zapisać pierwszego gema na swoim koncie. To jednak nie zmieniło losów pierwszej partii, którą Paolini gładko wygrała 6:1.

Po przegranym secie Świątek tradycyjnie skorzystała z przerwy toaletowej i udała się do szatni. Po powrocie na kort nic się nie zmieniło w jej grze. Nadal popełniała sporo niewymuszonych błędów, a Paolini bez kłopotu radziła sobie z jej serwisem. Włoszka ani na chwilę nie straciła koncentracji. Utrzymała poziom z pierwszej partii i drugiego seta wygrała 6:2. Cały mecz trwał zaledwie godzinę i pięć minut.

Gauff kolejną rywalką Paolini

Kolejną rywalką Paolini będzie rozstawiona z numerem trzecim Coco Gauff. Amerykanka w ćwierćfinale pokonała Niemkę Laurę Siegemund 6:3, 6:0.

We wcześniejszych piątkowych ćwierćfinałach liderka światowego rankingu Białorusinka Aryna Sabalenka, która broni tytułu, pokonała rozstawioną z numerem ósmym Jelenę Rybakinę z Kazachstanu 6:3, 6:3, a Amerykanka Jessica Pegula (nr 3.) wygrała z Czeszką Kateriną Siniakovą, ale ostatecznie zwyciężyła 2:6, 6:0, 6:3.

Linette i Fręch odpadły wcześniej niż Świątek

Dwie inne polskie tenisistki, które rywalizowały w Wuhan odpadły wcześniej niż Świątek. W 1/8 finału z turniejem pożegnała się Magdalena Fręch, która przegrała z Niemką Laurą Siegemund 4:6, 6:7 (2-7). Na pierwszej rundzie swój udział zakończyła Magda Linette, po porażce z Chorwatką Antonią Ruzic 2:6, 3:6.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z geografii. Każdy może trafić 18/30. Lepszy wynik tylko dla orłów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj