Dziennik Gazeta Prawana logo

Sensacyjna porażka Igi Świątek. W Montrealu odpadła już w 1/8 finału

4 sierpnia 2025, 07:33
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sensacyjna porażka Igi Świątek. W Montrealu odpadła już w 1/8 finału
Sensacyjna porażka Igi Świątek. W Montrealu odpadła już w 1/8 finału/shutterstock
Do trzech razy sztuka. Tak może powiedzieć Clara Tauson. Dunka dwa poprzednie mecze z Igą Świątek przegrała. Za trzecim razem Polka musiała uznać wyższość rywali. W Montrealu nasza tenisistka przegrała 6:7 (1-7), 3:6 i odpadła z turnieju już na etapie 1/8 finału.

Tauson zrewanżowała się Świątek za porażkę na Wimbledonie

Występująca w Montrealu z numerem 16. Tauson zrewanżowała się Polce za porażkę 7 lipca na tym etapie rywalizacji na trawiastych kortach w Wimbledonie 4:6, 1:6. Wówczas jednak Dunka przyznała po meczu, że czuła się źle, miała kłopoty z oddychaniem i nie mogła grać na sto procent swoich możliwości.

W nocy z niedzieli na poniedziałek polskiego czasu 22-letnia Tauson od początku postawiła wyżej notowanej rywalce trudne warunki. Przełamała serwis Świątek już w trzecim gemie, następnie błyskawicznie „poprawiła” przy swoim podaniu i wyszła na prowadzenie 3:1.

Od stanu 5:3 dla Dunki faworytka zaczęła grać skuteczniej i była lepsza w trzech kolejnych gemach, obejmując prowadzenie 6:5. Rywalka zdołała jednak doprowadzić do tie-breaka, a w nim nie dała Świątek żadnych szans, wygrywając 7-1 (zdobyła sześć punktów od 1-1).

Drugą partię Dunka ponownie zaczęła w imponującym stylu, wyszła na prowadzenie 4:1. Wprawdzie Świątek znów się poprawiła, zapisała na swoim koncie dwa kolejne gemy, ale przy stanie 4:3 Tauson przełamała jej serwis, a następnie wygrała dość szybko przy własnym podaniu, wykorzystując pierwszą piłkę meczową.

Asy serwisowe nie pomogły Świątek

Świątek nie pomógł fakt, że w całym spotkaniu zanotowała osiem asów, podczas gdy jej rywalka sześć. Polka popełniła pięć podwójnych błędów serwisowych, a Dunka cztery.

Niżej notowana tenisistka, obecnie 19. w rankingu WTA, umiejętnie broniła się przed przełamaniem - była górą w siedmiu z dziewięciu takich sytuacji, głównie w pierwszym secie (Polka łącznie w dwóch z pięciu). To był trzeci pojedynek tych tenisistek i pierwsze zwycięstwo Tauson. Trwał godzinę i 53 minuty.

Świątek nie wyprzedzi Gauff

Świątek nie wykorzystała zatem szansy awansu na drugie miejsce w światowym rankingu (obecnie jest trzecia). Wcześniej w 1/8 finału imprezy w Montrealu odpadła najwyżej rozstawiona Coco Gauff. Amerykańska tenisistka, wiceliderka rankingu WTA, przegrała z reprezentantką gospodarzy Victorią Mboko 1:6, 4:6 i gdyby Świątek wygrała turniej w Kanadzie, wyprzedziłaby Gauff na światowej liście.

Przeciwniczką Tauson w ćwierćfinale będzie Amerykanka Madison Keys (nr 6.), która obroniła w niedzielę dwie piłki meczowe i pokonała Czeszkę Karolinę Muchovą 4:6, 6:3, 7:5.

Osaka wygrywa pod okiem byłego trenera Świątek

Wciąż znakomicie w Kanadzie spisuje się Naomi Osaka. Japonka współpracuje od niedawna z Tomaszem Wiktorowskim, byłym szkoleniowcem Agnieszki Radwańskiej i Świątek. W niedzielę Osaka gładko wygrała 6:1, 6:0 z łotewską tenisistką Anastasiją Sevastovą, która w 2. rundzie wyeliminowała Magdę Linette.

Polskie tenisistki w Montrealu miały wolny los

W turnieju startowała też Magdalena Fręch - zakończyła rywalizację również na drugiej rundzie. Wszystkie trzy Polki, startujące w Montrealu jako zawodniczki rozstawione, miały na otwarcie wolny los.

Tenisistki i tenisiści każdego roku na zmianę rywalizują w Montrealu i Toronto. Rok temu Świątek w Toronto zabrakło, ponieważ odpoczywała po igrzyskach w Paryżu. 24-latka z Raszyna na kanadyjskich kortach nigdy nie zwyciężyła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz PRL. Dla pamiętających komunę to nic trudnego. Dasz radę zdobyć 10/10? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj