1024 piłkarzy zamieszanych w aferę bukmacherską
Afera bukmacherska w Turcji wybuchła pod koniec października. Związek piłkarski wszczął postępowanie dyscyplinarne, gdy - na podstawie danych z instytucji państwowych – okazało się, że 371 z 571 sędziów w ligach zawodowych miało założone konta bukmacherskie, a 152 z nich, w tym siedmiu czołowych, aktywnie brało udział w zakładach, obstawiając wyniki i inne zdarzenia.
Pod lupą śledczych znalazło się też około 3700 piłkarzy tureckich klubów, którzy również mieli być zaangażowani w ten proceder. Do Komisji Dyscyplinarnej trafiły akta 1024 zawodników, w tym 27 z najwyższej ligi.
Wśród oskarżonych piłkarze Galatasaray i Fenerbahce
Wśród oskarżonych są obrońca Galatasaray Stambuł Metehan Baltaci, senegalski skrzydłowy Konyasporu Alassane Ndao oraz pomocnik Fenerbahce Stambuł Mert Hakan Yandas. Ten ostatni jest oskarżony o obstawianie meczów za pośrednictwem osoby trzeciej.
Sędziowie zarządzili tymczasowe aresztowanie dziewięciu innych podejrzanych, w tym prezesów dwóch klubów trzeciej ligi oskarżonych o zmowę mającą na celu ustawienie wyniku meczu w sezonie 2023/24. 19 podejrzanych otrzymało nadzór sądowy, w tym czterech zawodników z klubów ekstraklasy.
150 sędziów obstawiało mecze
W minionym tygodniu aresztowano łącznie około 40 osób w ramach szeroko zakrojonego śledztwa prowadzonego przez prokuraturę w Stambule w sprawie podejrzeń o nielegalne zakłady i ustawianie meczów. Śledztwo prowadzone przez prokuraturę w Stambule, które wstrząsnęło turecką piłką nożną, doprowadziło już na początku listopada do uwięzienia sześciu sędziów i prezesa pierwszoligowego klubu Eyupspor.
Turecka Federacja Piłkarska (TFF) zawiesiła prawie 150 sędziów po tym, jak zostali oni uznani za winnych obstawiania meczów. 25 zawodników ekstraklasy i prawie 1000 graczy niższych lig również otrzymało w listopadzie kary zawieszenia na okres do 12 miesięcy.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.