Vinagr po transferze znacznie obniżył "loty"
Vinagre trafił do Legii ponad rok temu. Praktycznie od razu stał się jedną z gwiazd Ekstraklasy. Po bardzo udanej jesieni sezonu 2024/2025 "Wojskowi" zdecydowali się na definitywny transfer Portugalczyka ze Sportingu Lizbona. Na zakup 26-latka klub z Łazienkowskiej wydał około 2,5 mln euro i zaoferował piłkarzowi jedne z najwyższych zarobków w Ekstraklasie. Obrońca za rok gry kasuje 800 tysięcy euro.
Vinagr po transferze znacznie obniżył "loty". W rundzie wiosennej ubiegłego sezonu i jesiennej obecnych rozgrywek grał znacznie poniżej oczekiwań. Jednak po zimowym okresie przygotowawczym w oczach Marka Papszuna Portugalczyk zasłużył na miejsce w pierwszym składzie.
Vinagre już po operacji mięśnia przywodziciela
Nowy trener legionistów będzie musiał zweryfikować swoje plany i postawić na innego piłkarza. Vinagre jeszcze w trakcie zgrupowania w Hiszpanii doznał kontuzji. Jak się okazało uraz był na tyle poważny, że potrzebna była operacja mięśnia przywodziciela.
Leczenie potrwa kilka miesięcy. Powrót Vinagra do treningów przewidywany jest na początek maja. To oznacza, że być może piłkarz w tym sezonie już nie zagra w Ekstraklasie.
Pod jego nieobecność o miejsce w podstawowym składzie Legii na lewym wahadle rywalizować będą Arkadiusz Reca i Patryk Kun.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.