Papszun ma być lekiem na całe zło

Legia w trwającym sezonie miała walczyć o mistrzostw Polski. Rzeczywistość mocno zweryfikowała plany stołecznej drużyny. Po fatalnej jesieni ekipa z Łazienkowskiej zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli Ekstraklasy. Legioniści pożegnali się też z rozgrywkami o Pucharu Polski i Ligą Konferencji.

Reklama

Tuż po zakończeniu pierwszej części sezonu Legia na stanowisku pierwszego trenera zatrudniła Marka Papszuna. Były szkoleniowiec Rakowa Częstochowa ma przywrócić zespół na właściwe tory.

Nowy opiekun "Wojskowych" na brak pracy nie może narzekać. Do poprawy jest praktycznie wszystko. Na treningach widać energię w piłkarzach. Jest w nich wiara, że będzie lepiej. Przede wszystkim nie brakuje ambicji. Zawodnicy mają "coś" do udowodnienia sobie, kibicom i całemu otoczeniu - mówi przyglądający się z bliska treningom Legii w Hiszpanii Marcin Szymczyk z "legia.net".

Papszun nie traci wiary w Rajovicia

Legia pod wodzą Papszuna rozegrała już cztery sparingi. Wyniki nie zachwycają. Zespół z Warszawy nadal ma kłopot ze zdobywaniem bramek, ale jak mówi stara piłkarska zasada "drużynę buduje się od bramkarza i obrony". Na tym nowy szkoleniowiec skupił się w pierwszej kolejności.

Widać, ze to idzie w dobrą stronę. Defensywa i organizacja gry obronnej uległa poprawie. Jest na zdecydowanie lepszym poziomie niż oglądaliśmy to jesienią. Rywale w sparingach mieli kłopoty ze stwarzaniem sobie okazji do strzelania goli. Legioniści nadal muszą pracować nad wykończeniem. Papszun wierzy, że Mileta Rajovic zacznie trafiać do siatki. Na treningach Duńczyk ma fajne momenty. Natomiast w meczach ewidentnie mu nie wychodzi, ale w klubie cały czas jest przekonanie, że jest to napastnik, który może regularnie strzelać gole - podkreśla nasz rozmówca.

Reklama

Papszun zakazał piłkarzom Legii używania telefonów

Wraz z przyjściem Papszuna w Legii doszło do kilku zmian nie tylko na boisku.Jest dużo więcej dyscypliny i zasad. Jedna z nich jest tak, że piłkarze tuż po śniadaniu muszą schować telefony i nie wolno im ich używać. Początkowo pojawiły się narzekania, ale z czasem się przyzwyczaili - zdradza gość "Dziennika Sportowego".

Jeśli chcesz wiedzieć dlaczego Papszun zakazał swoim podopiecznym używania telefonów, na kim nowy trener postawił krzyżyk, o co, będzie na wiosnę grać Legia to obejrzyj najnowszy odcinek "Dziennika Sportowego".