Śląsk nie chce wpuścić kibiców Wisły na trybuny

Właściciel Wisły, Jarosław Królewski zapowiedział, że jego piłkarze nie pojadą na mecz do Wrocławia. Powód? Śląsk nie chce wpuścić kibiców "Białej Gwiazdy" na trybuny.

Reklama

Dlatego w Krakowie podjęto decyzję o bojkocie spotkania ze Śląskiem. Wisła do stolicy Dolnego Śląska nie pojedzie. Ta decyzja jest nieodwołalna i nienegocjowalna - podkreślił w swoim oświadczeniu Królewski.

Kibice Wisły łamią "kodeks honorowy"

Dlaczego Śląsk nie chce wpuścić na swój stadion kibiców Wisły? Fani "Białej Gwiazdy" nie są mile widziani na większości obiektów w Polsce, bo łamią "kibicowski kodeks". W bójkach używają noży i maczet. Najzagorzalsi fani innych klubów wymuszają na władzach swoich drużyn, by zamykały trybuny przed przyjezdnymi z Krakowa. Prezesi i właściciele nie chcąc się narażać kibolom dla swojego świętego spokoju ulegają ich presji i najczęściej pod pretekstem remontu sektora przeznaczonego dla gości nie wpuszczają na swój stadion kibiców Wisły.

Prezes PZPN grozi Śląskowi i Wiśle walkowerami

Na zamieszanie związane z meczem Śląsk - Wisła ostro zareagował prezes PZPN. Kulesza uderzył ręką w stół i zagroził krami. Jeśli Jarosław Królewski zdecyduje, że jego drużyna nie przyjedzie na mecz, to Wisła poniesie konsekwencje. Jeżeli Śląsk nie przedstawi dokumentów, które potwierdzą, że ma przesłanki ku temu, by nie przyjmować kibiców gości – również spotka się z konsekwencjami. Na pewno nie będziemy pobłażliwi. Kary będą dosyć dotkliwe i bolesne dla obu klubów. Próbowaliśmy mediacji, rozmawiałem przez trzy dni z prezesem Królewskim i prezesem Jezierskim. Każdy trzymał się swojego stanowiska. Komisja Dyscyplinarna rozważy wszystkie argumenty. Klubom grożą potężne kary. Jeżeli będzie taka możliwość, to karą będzie obustronny walkower. Pójdziemy, jak to się mówi, po bandzie - grzmi w rozmowie z TVP Sport Kulesza.