Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielkie zamieszanie w Lahti. Prevc cieszył się z wygranej tylko przez chwilę. Zdecydował jeden centymetr

6 marca 2026, 16:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
wielkie zamieszanie w lahti. prevc cieszył się z wygranej tylko przez chwilę. zdecydował jeden centymetr
wielkie zamieszanie w lahti. prevc cieszył się z wygranej tylko przez chwilę. zdecydował jeden centymetr/East News
Spore zamieszanie towarzyszyło konkursowi Pucharu Świata w skokach narciarskich, który odbył się w Lahti. Początkowo z triumfu cieszył się Domen Prevc. Radość Słoweńca nie trwała jednak długo. Po chwili lider klasyfikacji generalnej został zdyskwalifikowany, bo miał o jeden centymetr za długie narty.

Mistrz olimpijski najlepszy w Lahti

Ostatecznie składający się z jednej serii konkurs wygrał Niemiec Philipp Raimund. Mistrz olimpijski z Predazzo, uzyskał 122,5 m. Drugie miejsce zajął Austriak Daniel Tschofenig (124,5 m), a trzecie Bułgar Władimir Zografski. Podopieczny trenera Grzegorza Sobczyka na podium zawodów PŚ stanął po raz pierwszy w karierze.

Prevc uzyskał 129 m, najwięcej z całej stawki, i już cieszył się z siódmego z rzędu zwycięstwa w zawodach PŚ, co nie udało się żadnemu skoczkowi przed nim. Niedługo po swoim skoku Słoweniec został zdyskwalifikowany za - jak przekazała FIS na oficjalnej stronie internetowej - "długość nart +1 cm".

Tomasiak zmęczony po podróży

Najwyższe miejsce z Polaków w Lahti zajął Kamil Stoch. Nasz mistrz wylądował na 117,5 m i osiągnął swój najlepszy wynik w indywidualnych zawodach PŚ od 1 kwietnia 2023 roku, kiedy był także 10. w Planicy.

Kacper Tomasiak, który w czwartek wywalczył srebrny medal mistrzostw świata juniorów i w piątek startował w Lahti po podróżny z Lillehammer i bez treningu, zajął 24. miejsce (112 m), Dawid Kubacki był 31. (111,5 m), Maciej Kot 32. (112,5 m), Paweł Wąsek 48. (106 m), a Piotr Żyła 56. (98 m).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMama Kacpra Tomasiaka podziękowała Piesiewiczowi. Wszystkie pieniądze są na koncie skoczka narciarskiego »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj