Kuriozalny błąd bramkarza Pogoni

Goście prowadzenie objęli w 24. minucie. Z prawej strony pola karnego w dośrodkował Wiktor Długosz. Piłka po drodze odbiła się od Leonardo Borgesa i leciała wzdłuż bramki. Wydawało się, że Cojocaru złapie ją bez najmniejszych problemów.

Reklama

Rumun popełnił jednak kuriozalny błąd. Jego interwencja wyglądała kuriozalnie. Futbolówka wyślizgnęła mu się z rąk i wpadła do bramki.

Pozo bohaterem Pogonii

Pogoń wyrównała w 68. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkarze Korony nie potrafili oddalić zagrożenia od swojej bramki. Zbyt lekko wybita piłka spadła pod nogi Jose Pozo. Były gracz Manchesteru City i Rayo Valecano uderzył bez przyjęcia i pokonał Xaviera Dziekońskiego.

Na tym nie koniec emocji. W doliczonym czasie gry Pozo ponownie trafił do siatki i tym samym zapewnił swojej drużynie zwycięstwo.

Korona cztery punkty nad strefą spadkową

Pogoń dopisała do swojego dorobku trzy punkty. Dzięki temu awansowała na 8. miejsce i do prowadzącego w tabeli Zagłębia Lubin straci siedem "oczek". Natomiast Korona jest na 12. pozycji. Podopieczni Jacka Zielińskiego mają cztery punkty przewagi nad będącą w strefie spadkowej Legią Warszawa.