Skorupski dokończył mecz z kontuzją
W niedzielę Bologna w składzie ze Skorupskim grała na wyjeździe z Sassuolo. Drużyna polskiego bramkarza wygrała w 29. kolejce włoskiej Serie A 1:0. Niestety nasz rodak w doliczonym czasie gry doznał kontuzji uda. Mecz dokończył z obandażowaną nogą.
Jak się okazało uraz jest na tyle poważny, że jego leczenie potrwa dłuższy czas. Skorupski na pewno nie będzie mógł pomóc reprezentacji Polski w barażach o mundial.
Udział Skorupskiego w barażach wykluczony
Nadzieje na udział Skorupskiego w pojedynku z Albanią i ewentualnym meczu ze Szwecją lub Ukrainą rozwiał menedżer współpracujący z polskim bramkarzem. Baraże? Nie ma niestety szans. Takie kontuzje to z reguły minimum kilka tygodni przerwy. Niby w poniedziałek było troszkę lepiej, ale Łukasz wciąż jednak kuleje. Nie miał jeszcze badań, bo fachowcy stwierdzili, że w takim przypadku najlepiej je wykonać 48 godzin po odniesieniu urazu. Łukasz przejdzie badania we wtorek rano i wtedy będziemy dokładnie wiedzieć, co się stało i jak długa przerwa go czeka. Mimo wszystko staramy się być dobrej myśli - powiedział Daniel Kaniewski rozmowie z Goal.pl.
Grabara zajmie miejsce Skorupskiego
Kto zajmie miejsce Skorupskiego w reprezentacyjnej bramce? Dla Urbana brak możliwości powołania do kadry golkipera Bologny jest sporym problemem, ale selekcjoner już wcześniej musiał radzić sobie z taką sytuacją.
W listopadzie Skorupski również był niedostępny dla Urbana. Wówczas w spotkaniach z Holandią i Maltą opiekun biało-czerwonych postawił na Kamila Grabarę i Bartłomieja Drągowskiego. Wydaje się, że numerem jeden w polskiej bramce w pojedynku z Albanią będzie pierwszy z wymienionych.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.