Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewandowski zmarnował trzy okazje. Barcelona spisała się na "piątkę"

15 marca 2026, 18:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lewandowski zmarnował trzy okazje. Barcelona spisała się na "piątkę"
Lewandowski zmarnował trzy okazje. Barcelona spisała się na "piątkę"/East News
Kibice Barcelony w doskonałych nastrojach opuszczali trybuny Camp Nou. Drużyna Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego (cały mecz na ławce rezerwowych) w 28. kolejce ligi hiszpańskiej pokonała na własnym stadionie Sevillę 5:2. Niestety żaden z goli dla gospodarzy nie był dziełem polskiego napastnika.

Raphinha bezbłędny z jedenastu metrów

Sevilla nie przegrała pięciu ostatnich meczów ligowych. W niedzielę na Camp Nou dobra seria gości została przerwana. Gospodarze już w 9. minucie wyszli na prowadzenie. Technicznym strzałem z rzutu karnego wynik spotkania otworzył Raphinha.

Na kolejne gole kibice Barcelony nie musieli długo czekać. W 21. minucie Brazylijczyk ponownie ustawił piłkę na jedenastym metrze i zrobiło się 2:0. Autorem trzeciej bramki dla mistrzów Hiszpanii był Dani Olmo.

Raphinha po przerwie skompletował hat-tricka

Piłkarze Sevilli odpowiedzieli w doliczonym czasie gry do pierwszej części meczu. Na listę strzelców wpisał się Oso. Jednak tuż po przerwie Barcelona ponownie miała trzy gole przewagi. W 51. minucie hat-tricka skompletował Raphinha. Tym razem Brazylijczyk miał trochę szczęścia. Piłka po jego uderzeniu odbiła się od nóg jednego z piłkarzy rywali i wpadła do siatki kompletnie myląc Odysseasa Vlachodimosa.

Na 5:1 pół godziny przed końcem regulaminowego czasu gry podwyższył Joao Cancelo. Portugalczyk popisał się kapitalnym dryblingiem w polu karnym Sevilli i skutecznym wykończeniem akcji.

W doliczonym czasie gry drugiego gola dla przyjezdnych strzelił Djibril Sow.

Lewandowski trzy razy nie się pomylił

Lewandowski mecz rozpoczął w podstawowym składzie Barcelony. Na boisku przebywał do ostatniego gwizdka sędziego. W tym czasie miał trzy dobre okazje do zdobycia bramki.

Pod koniec pierwszej połowy kapitan reprezentacji Polski posłał głową piłkę obok słupka, a w 78. minucie jego uderzenie obronił golkiper Sevilli. Za trzecim razem w sytuacji też się nie udało. W 84. minucie po strzale 37-letniego napastnika futbolówka o centymetry minęła bramkę gości.

Barcelona nadal liderem

Po 28. kolejkach Barcelona nadal pozostaje liderem hiszpańskiej La Liga. Katalończycy nad drugim w tabeli Realem Madryt mają cztery punkty przewagi.

W kolejnej serii gier, która zostanie rozegrana za tydzień drużyna Lewandowskiego i Szczęsnego podejmować będzie na własnym stadionie Rayo Vallecano. Natomiast Real w derbach Madrytu zmierzy się na Santiago Bernabeu z Atletico.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj