Za Lewandowskiego nie trzeba będzie płacić
Lewandowski jeszcze w ubiegłym sezonie był kluczowym piłkarzem Barcelony. W obecnych rozgrywkach sytuacja się zmieniła. Kapitan biało-czerwonych nie jest etatowym snajperem mistrzów Hiszpanii. Hansi Flick coraz częściej pomija Polaka przy ustalaniu wyjściowego składu. Tak było np. w czwartkowy wieczór, kiedy Lewandowski pucharowy mecz z Atletico Madryt rozpoczął na ławce rezerwowych.
Szefowie klubu z Camp Nou nadal nie określili się, co do przyszłości 37-latka. Jego kontrakt wygasa z końcem czerwca. Jeśli Katalończycy nie zaproponują mu nowej umowy, to Polak będzie mógł opuścić Barcelonę bez konieczności płacenia sumy odstępnego. To powoduje, że Lewandowski jest jeszcze bardziej pożądanym "towarem" na rynku transferowym.
Oto lista chętnych na Lewandowskiego
Według informacji "Mundo Deportivo" najlepszy polski piłkarz na stole ma pięć ofert. Jedną z nich snajper Barcelony ma traktować priorytetowo.
Zatrudnieniem Lewandowskiego zainteresowane są AC Milan, Fenerbahce Stambuł, Atletico Madryt, kluby z Arabii Saudyjskiej i Chicago Fire. Zdaniem hiszpańskich dziennikarzy to właśnie ostatni z wymienionych klubów jest najbardziej zdeterminowany, by pozyskać Polaka. "Strażacy" złożyli napastnikowi Barcelony najbardziej konkretną propozycję. Za dwuletni kontrakt oferują mu bardzo wysokie zarobki. Jakie? Tego "Mundo Deportivo" nie podaje, ale zaznacza, że Polak jest pozytywnie zaskoczony warunkami, jakie przedstawił klub z ligi MLS.
Lewandowski chciałby zostać w Barcelonie
Nie jest jednak żadną tajemnicą, że Lewandowski najchętniej dalej grałby w barwach Barcelony. Nawet gdyby wiązałoby się to ze sporym obniżeniem zarobków. Polak chciałby pozostać w stolicy Katalonii nie tylko ze względów sportowych, ale również rodzinnych. Piłkarz niejednokrotnie podkreślał, że w obecnym miejscu zamieszkania dobrze żyje się zarówno jemu, jak i jego żonie oraz dzieciom.