Lewandowski kapitanem Barcelony
W pojedynku z Mallorca w barwach Barcelony na boisku nie pojawili się Frenkie de Jong, Raphninha i Ronald Araujo. Wobec tego opaska kapitana wylądowała na ramieniu Lewandowskiego.
Polak, który taką samą funkcję pełni w narodowej reprezentacji ze swoich obowiązków wywiązał się bez zarzutu. 37-latek był bardzo aktywny od pierwszego gwizdka sędziego. Prowadził młodszych kolegów do ataku.
Wysiłki najlepszego polskiego efekt przyniosły w 29. minucie. Lewandowski pod bramką rywala wykazał się wielkim spokojem. Wyczekał i zwiódł rywali, a następnie z zimną krwią z bliska umieścił piłkę w siatce. To jego dziesiąty ligowy gol w tym sezonie.
Yamal z dwóch metrów nie trafił do pustej bramki
Jeszcze przed przerwą powinno być 2:0 dla mistrzów Hiszpanii, ale Lamine Yamal zaliczył koszmarne "pudło". 18-letni gwiazdor katalońskiej drużyny z dwóch metrów nie trafił do pustej bramki. Młodszego kolegę od razu po tej sytuacji wsparł Lewandowski.
Słowa otuchy na pewno się Yamalowi przydały, bo reprezentant Hiszpanii po przerwie zrehabilitował się za koszmarną pomyłkę. W 61. skrzydłowy Barcelony kapitalnym uderzeniem z dystansu.
Trener Barcelony oszczędzał siły Lewandowskiego i Yamala
Lewandowski i Yamal boisko opuścili w 78 minut. Trener Hansi Flick zdjął z murawy strzelców goli, by, oszczędzić ich siły na kolejne mecze.
Polak i Hiszpan trzecią bramkę dla Barcelony oglądali już z ławki rezerwowych. W 83. minucie wynik spotkania ustalił Marc Bernal.
Katalończycy po zwycięstwie nad Mallorcą mają na koncie 58 punktów. O cztery "oczka" wyprzedzają drugi w tabeli Real Madryt, ale "Królewscy" swój mecz w ramach 23. kolejki rozegrają w niedzielę. Na wyjeździe zmierzą się z Valencią.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.