Sabalenka nie dała szans Switolinie

Sabalenka bez kłopotu poradziła sobie ze Switoliną, pokonując ją 6:2, 6:3. Spotkanie trwało godzinę i 16 minut. Jego przebieg nie wzbudził większych emocji. Tylko na początku drugiego seta przez chwilę wydawało się, że Ukrainka może włożyć Białorusince kij w szprychy. Prowadziła 2:0, ale rywalka szybko odrobiła straty, a później zdominowała przeciwniczkę.

Reklama

Sabalenka "ukarana" za jękanie

Kibice oglądający półfinałowy pojedynek Sabalenki z Switoliną w pierwszej partii byli świadkami zaskakującej sytuacji. W czwartym gemie sędzia przerwała akcję i przyznała punkt Ukraince, bo jej zdaniem Białorusinka nie wydała normalnego dźwięku przy uderzeniu piłki. Słynąca z jękania przy uderzeniach Sabalenka następnie upewniła się, że może wydać z siebie jeden, nawet długi dźwięk, ale nie mogą to być dwa krótsze przedzielone pauzą.

Sabalenka przed szansą na trzeci triumf Australian Open

Sabalenka w sobotę będzie miała okazję po raz trzeci w karierze wygrać wielkoszlemowy Australian Open. 27-latka z Mińska poprzednio triumfowała w Melbourne w 2023 i 2024 roku. Rok temu Białorusinka przegrała decydujące spotkanie z Amerykanką Madison Keys.