Dziennik Gazeta Prawana logo

Afera w Radomiaku. Radny Wójcik: Feio mnie obraził, a ja musnąłem go w policzek

9 marca 2026, 15:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Afera w Radomiaku. Radny Wójcik: Feio mnie obraził, a ja musnąłem go w policzek
Afera w Radomiaku. Radny Wójcik: Feio mnie obraził, a ja musnąłem go w policzek/PAP
Goncalo Feio nie daje o sobie zapomnieć. Portugalczyk po meczu 21. kolejki został zawieszony na pięć meczów za zniesławienie sędziego. To jednak nie przeszkodziło mu być "bohaterem" kolejnej afery. Trzy tygodnie później o trenerze Radomiaka znów jest głośno. Tym razem to szkoleniowiec miał zostać zaatakowany przez miejscowego radnego Dariusza Wójcika, który przedstawił swoją wersję wydarzeń.

Feio miał obrazić radnego Radomia

W niedzielę Radomiak na własnym stadionie gościł GKS Katowice. Mecz zakończył się porażką gospodarzy. Po meczu Feio, który oglądał spotkanie z trybun winę za porażkę chyba chciał "zwalić" na fatalny stan murawy. O jej kondycje miał pretensje do radnego Wójcika.

Kto nie pracował z trenerem Feio, to nie wie, jak praca z nim może być traumatycznym przeżyciem. Obelgi są na porządku dziennym. No i ja przeżywałem traumę w związku z tą pracą, ponieważ on mnie obciążał, że ja odpowiadam za boisko w klubie, co nie jest prawdą, gdyż obiekt jest Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Różne awantury mi robił: o jacuzzi, płytę treningową na Narutowicza, teraz o tę główną, ona rzeczywiście jest w fatalnej kondycji, ale po pierwsze trudno mi za to wziąć odpowiedzialność, po drugie niestety na warunki atmosferyczne nie ma się wpływu. W każdym razie - wychodzę z loży i trener do mnie mówi: "Jak to boisko przygotowałeś, skur*ysynu?" - przedstawia swoją wersję wydarzeń w rozmowie z serwisem "Weszlo.com" Wójcik.

Wójcik twierdzi, ze się bronił

Obaj panowie posprzeczali się, ale na słowach się nie skończyło. Radny miał uderzyć trenera piłkarzy Radomiaka.

W nerwach się schowałem, byłem zszokowany. Wróciłem do loży. Później jak czekałem na swoje dziecko na korytarzu, myślałem, że trener jest u siebie w pokoju i że już nie będę miał okazji go spotkać. A on skądś szedł. Ja do niego krzyknąłem, że nie życzę sobie, żeby mnie nazywał skur*ysynem, bo moja mama nie była taką panią. I on zaczął się zbliżać, coś mi tłumaczyć. Zbliżył się tak blisko, że myślałem, że chce mnie uderzyć głową. Odruchowo zasłoniłem się ręką, ale niestety byliśmy bardzo blisko siebie i lekko musnąłem trenera Feio w policzek. Wiem, że to się nie powinno zdarzyć, ale to była prowokacja i moje zachowanie odbieram jako reakcję obronną na to, co zrobił pan trener - tłumaczy na łamach "Weszlo.com" radny z Radomia.

Feio i radny spotkają się w sądzie

Wójcik zapewnia, że nie uderzył Feio a jedynie go "musnął". Twierdzi, ze ma świadków. Sprawą zajęła się policja, a jej finał prawdopodobnie rozstrzygnie się przed sądem, bo obaj panowie zapowiedzieli, że wejdą na drogę prawną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj