Dziennik Gazeta Prawana logo

Świątek odpadła z Australian Open. Pokaz siły Rybakiny w drugim secie

28 stycznia 2026, 06:17
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Świątek odpadła z Australian Open. Pokaz siły Rybakiny w drugim secie
Świątek odpadła z Australian Open. Pokaz siły Rybakiny w drugim secie/PAP/EPA
Iga Świątek nie wygra pierwszy raz w karierze wielkoszlemowego Australian Open. Przynajmniej nie w tym roku. Rozstawiona z numerem drugim Polka w ćwierć finale turnieju w Melbourne przegrała z reprezentantką Kazachstanu Jeleną Rybakina (nr 5.) 5:7, 1:6 w ćwierćfinale. Mecz trwł godzinę i 35 minut.

Świątek świetnie zaczęła. Potem już tak dobrze nie było

Rybakina w ostatnim czasie prezentuje się rewelacyjnie. W tegorocznym Australian Open nie straciła jeszcze seta, a w żadnym meczu nie oddała rywalce więcej niż siedem gemów. W starciu ze Świątek momenty słabości miała tylko na samym początku.

W gemie otwarcia bowiem Polce udało się przełamać rywalkę. Ta jednak natychmiast zrewanżowała się tym samym. Również w kolejnym gemie Rybakina miała problem z serwisem. Zaczęła go od 0-40 i musiała bronić trzech break pointów.

W tym momencie nastąpił koniec kłopotów Kazaszki z podaniem. Wyszła z opresji, objęła prowadzenie 2:1 i już do końca meczu nie musiała bronić break pointów. Zanotowała aż 10 asów, przy trzech Świątek. Walka gem za gem toczyła się do stanu 5:5. Rybakina następnie nawet nie straciła punktu serwując, a następnie przełamała Świątek, co dało jej wygraną w secie.

Rybakina mecz ze Świątek zakończyła asem

Świątek próbowała walczyć, ale w drugiej partii szybko znalazła się w kłopotach. W drugi gemie przy własnym podaniu nie wygrała piłki. Kilka minut później było już 0:3.

W podopiecznej trenera Wima Fissette'a nie było widać rezygnacji. Próbowała sobie dodawać animuszu, ale Rybakina była tego dnia za dobra. Gdy wydawało się, że może właśnie teraz Świątek wróci do gry, rywalka popisywała się świetnymi zagraniami, po których piłka ledwo zahaczała o linię.

Kiedy Rybakina ponownie przełamała Świątek i uciekła na 1:5, było już praktycznie jasne, że zwycięstwa nie wypuści. Niewiele później zakończyła spotkanie asem serwisowym.

Świątek musi poczekać na triumf w Australian Open

Najlepszym wynikiem Świątek w Australian Open pozostaje półfinał, który osiągnęła w 2022 i 2025 roku. Polka ma sześć tytułów w Wielkim Szlemie - cztery we French Open i po jednym w US Open oraz Wimbledonie. Turniej w Melbourne pozostaje jedynym z wielkoszlemowych, którego Świątek nie wygrała.

Natomiast 26-letnia zawodniczka urodzona w Moskwie największy sukces odniosła w 2022 roku, kiedy wygrała Wimbledon. W 2023 w finale Auatralian Open uległa Białorusince Arynie Sabalence, wcześniej w 1/8 finału eliminując Świątek.

Historia rywalizacji Świątek z Rybakiną jest bogata i wyrównana. To było ich dwunaste spotkanie i mają teraz po sześć zwycięstw.

Świątek utrzyma drugą pozycję w rankingu WTA

W półfinale Rybakina zmierzy się z Jessicą Pegulą. Rozstawiona z numerem 6. Amerykanka pokonała rodaczkę Amandę Anisimovą (nr 4.) 6:2, 7:6 (7-1). Blisko 32-letnia Pegula nie ma na koncie wielkoszlemowego tytułu. W 2024 roku przegrała finał US Open. W Melbourne pierwszy raz jest w najlepszej czwórce.

Z Anisimovą mierzyła się po raz czwarty i odniosła czwarte zwycięstwo. Z Rybakiną ma natomiast bilans 3-3. Drugim półfinale - prowadząca w rankingu WTA Białorusinka Aryna Sabalenka zagra z Ukrainką Eliną Switoliną (nr 12.).

W poniedziałkowym notowaniu światowego rankingu tenisistek Świątek na pewno utrzyma drugie miejsce. Sabalenka natomiast wciąż będzie liderką. Rybakina i Pegula mają szansę wskoczyć na trzecią pozycję, wirtualnie zajmowaną przez Anisimovą. Rybakinie wystarczy do tego awans do finału, a Pegula potrzebuje tytułu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj