Dziennik Gazeta Prawana logo

Rollercoaster Igi Świątek w Australian Open. Z nieba do piekła i z powrotem

24 stycznia 2026, 10:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rollercoaster Igi Świątek w Australian Open. Z nieba do piekła i z powrotem
Rollercoaster Igi Świątek w Australian Open. Z nieba do piekła i z powrotem/PAP/EPA
Kibice Igi Świątek w trzeciej rundzie Australian Open przeżyli prawdziwy rollercoaster. Polska tenisistka bardzo dobrze rozpoczęła mecz z Anną Kalinską, ale potem przyszedł kryzys. Wiceliderka jednak pozbierała się i w decydującej odsłonie pojedynku nie dała żadnych szans rywalce. Wygrała 6:1, 1:6, 6:1 i to ona awansowała do kolejnej fazy wielkoszlemowego turnieju w Melbourne.

Świątek trzeci raz w karierze lepsza od Kalinskiej

Mecz Świątek z Kalinską rozpoczął sesję wieczorną na zadaszonym obiekcie - Margaret Court Arena. Polka z rozstawioną z numerem 31. Rosjanką dotychczas mierzyła się trzy razy. Dwa z tych pojedynków zakończyły się jej zwycięstwami. Dziś nasza tenisistka po raz trzeci w karierze pokonała Kalinską.

Świątek gładko wygrała pierwszego seta 6:1. Po 25. minutach wydawało się, że ten mecz długo nie potrwa. Nic bardziej mylnego. W drugiej partii sytuacja na korcie zmieniła się diametralnie. Wiceliderka rankingu WTA znacznie obniżyła poziom swojej gry. Rosjanka wykorzystała słabość i mnożące się błędy Polki. W efekcie tym razem to ona bez żadnych kłopotów pokonała naszą tenisistkę 6:1.

Świątek w trzecim secie wróciła na właściwe tory

Przed startem decydującej odsłony pojedynku Świątek skorzystała z pomocy medycznej. 24-letnia zawodniczka miała kłopoty z odciskami na palcach prawej dłoni.

Po krótkiej przerwie Świątek weszła na kort pewna siebie. Polka wróciła na właściwe tory. Przejęła inicjatywę i zaczęła dyktować swoje warunki. Bez trudu wygrała gema otwierającego trzecią partię. W drugim przełamała serwis Rosjanki, a trzeciego zakończyła wygrywającym serwisem.

Po chwili było już 4:0 dla Świątek i w tym momencie chyba już nikt nie wierzył, że Kalinska zdoła odwrócić losy pojedynku. Cud nie było. Ostatecznie po godzinie i 44. minutach nasza tenisistka domknęła mecz wygrywając trzeciego seta 6:1.

Reprezentantka gospodarzy kolejną rywalką Świątek

W kolejnej rundzie Świątek zmierzy się z Australijką Maddison Inglis. Reprezentantka gospodarzy turnieju do 1/8 finału awansowała bez wychodzenia na kort. Z powodu kontuzji wycofała się jej rywalka Japonka Naomi Osaka, której trenerem jest Tomasz Wiktorowski.

Świątek w pierwszej rundzie wygrała z Chinką Yue Yuan 7:6 (7-5), 6:3. Natomiast w drugiej pokonała Czeszkę Marie Bouzkovą 6:2, 6:3.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZagłębie wygrało z Piastem. Rezerwowy bohaterem meczu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj