Świątek trzeci raz w karierze lepsza od Kalinskiej
Mecz Świątek z Kalinską rozpoczął sesję wieczorną na zadaszonym obiekcie - Margaret Court Arena. Polka z rozstawioną z numerem 31. Rosjanką dotychczas mierzyła się trzy razy. Dwa z tych pojedynków zakończyły się jej zwycięstwami. Dziś nasza tenisistka po raz trzeci w karierze pokonała Kalinską.
Świątek gładko wygrała pierwszego seta 6:1. Po 25. minutach wydawało się, że ten mecz długo nie potrwa. Nic bardziej mylnego. W drugiej partii sytuacja na korcie zmieniła się diametralnie. Wiceliderka rankingu WTA znacznie obniżyła poziom swojej gry. Rosjanka wykorzystała słabość i mnożące się błędy Polki. W efekcie tym razem to ona bez żadnych kłopotów pokonała naszą tenisistkę 6:1.
Świątek w trzecim secie wróciła na właściwe tory
Przed startem decydującej odsłony pojedynku Świątek skorzystała z pomocy medycznej. 24-letnia zawodniczka miała kłopoty z odciskami na palcach prawej dłoni.
Po krótkiej przerwie Świątek weszła na kort pewna siebie. Polka wróciła na właściwe tory. Przejęła inicjatywę i zaczęła dyktować swoje warunki. Bez trudu wygrała gema otwierającego trzecią partię. W drugim przełamała serwis Rosjanki, a trzeciego zakończyła wygrywającym serwisem.
Po chwili było już 4:0 dla Świątek i w tym momencie chyba już nikt nie wierzył, że Kalinska zdoła odwrócić losy pojedynku. Cud nie było. Ostatecznie po godzinie i 44. minutach nasza tenisistka domknęła mecz wygrywając trzeciego seta 6:1.
Reprezentantka gospodarzy kolejną rywalką Świątek
W kolejnej rundzie Świątek zmierzy się z Australijką Maddison Inglis. Reprezentantka gospodarzy turnieju do 1/8 finału awansowała bez wychodzenia na kort. Z powodu kontuzji wycofała się jej rywalka Japonka Naomi Osaka, której trenerem jest Tomasz Wiktorowski.
Świątek w pierwszej rundzie wygrała z Chinką Yue Yuan 7:6 (7-5), 6:3. Natomiast w drugiej pokonała Czeszkę Marie Bouzkovą 6:2, 6:3.