Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewandowski opuścił boisko z kwaśną miną. Barcelona wróciła na fotel lidera

22 lutego 2026, 19:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lewandowski opuścił boisko z kwaśną miną. Barcelona wróciła na fotel lidera
Lewandowski opuścił boisko z kwaśną miną. Barcelona wróciła na fotel lidera/PAP/EPA
Robert Lewandowski w meczu z Levante nie trafił do siatki rywali. Polak był zawiedzony tym faktem i w 65. minucie opuścił boisko z kwaśną miną. W zdobywaniu bramek Polaka wyręczyli koledzy z zespołu i Baracelona w 25. kolejce wygrała u siebie 3:0. Dzięki temu wróciła na fotel lidera ligi hiszpańskiej. Wojciech Szczęsny spotkanie obejrzał z ławki rezerwowych.

Barcelona szybko napoczęła Levante

Barcelona szybko otworzyła wynik spotkania. Gospodarze objęli prowadzenie już w czwartej minucie, gdy Eric Garcia podał w pole karne, a Marc Bernal uderzył bez przyjęcia i umieścił piłkę w siatce.

Jeszcze w pierwszej połowie na 2:0 podwyższył Holender Frenkie de Jong, który wykorzystał dośrodkowanie Portugalczyka Joao Cancelo.

Lewandowski w drugiej połowie zszedł z boiska

Lewandowski w 65. min. został zmieniony przez Ferrana Torresa. Polak opuszczał boisko z kwaśną miną. Kapitan naszej kadry był wyraźnie zawiedzony, że nie poprawił swojego strzeleckiego dorobku. Uwzględniając wszystkie rozgrywki, był to trzeci z rzędu mecz 37-letniego napastnika, w którym nie zdobył bramki. W tym sezonie Lewandowski strzelił dla Barcelony 13 goli - 10 w La Liga, dwa w Lidze Mistrzów i jednego w Superpucharze Hiszpanii.

Barcelona znów przed Realem

Fermin Lopez w 81. min. efektownym strzałem z dystansu ustalił wynik meczu na 3:0. Piłka po jego atomowym uderzeniu odbiła się od słupka i wpadła do bramki.

Barcelona wróciła na pierwsze miejsce w La Liga i wykorzystała potknięcie Realu Madryt, który w sobotę przegrał na wyjeździe z Osasuną Pampeluna 1:2. "Duma Katalonii" zdobyła 61 pkt, a „Królewscy” mają 60 pkt. Trzecie miejsce z dorobkiem 48 pkt zajmuje Villarreal, który zagra z Valencią o godzinie 21.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUkraińska mistrzyni świata zdezerterowała na rzecz Rosji. Dla rodaków jest zdrajczynią »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj