Dziennik Gazeta Prawana logo

Afera bukmacherska. Zatrzymani obstawiali wyniki własnych zespołów

20 lutego 2026, 11:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Afera bukmacherska. Zatrzymani obstawiali wyniki własnych zespołów
Afera bukmacherska. Zatrzymani obstawiali wyniki własnych zespołów/Shutterstock
Afera bukmacherska w tureckim futbolu nie ma końca. W związku z korupcją zatrzymane zostały kolejne 32 osoby. Wśród nich są m.in. dyrektorzy klubów i działacze. Jak poinformowano, brały one udział w obstawianiu wyników meczów, także własnych zespołów.

3700 piłkarzy pod lupą śledczych

Afera bukmacherska w tureckim futbolu wybuchła w październiku. Związek piłkarski (TFF) wszczął postępowanie dyscyplinarne, gdy - na podstawie danych z instytucji państwowych – okazało się, że 371 z 571 sędziów w ligach zawodowych miało założone konta bukmacherskie, a 152 z nich, w tym siedmiu czołowych, aktywnie brało udział w zakładach, obstawiając wyniki i inne zdarzenia.

Pod lupą śledczych znalazło się też około 3700 piłkarzy tureckich klubów, którzy również mieli być zaangażowani w ten proceder. Do Komisji Dyscyplinarnej trafiły akta 1024 zawodników, w tym 27 z najwyższej ligi.

150 sędziów winnych obstawiania meczów

Łącznie turecka federacja zawiesiła prawie 150 arbitrów po tym, jak zostali oni uznani za winnych obstawiania meczów. 25 zawodników ekstraklasy i prawie 1000 graczy niższych lig również otrzymało kary zawieszenia do 12 miesięcy.

Śledztwo prowadzone przez prokuraturę w Stambule doprowadziło też do uwięzienia kilkudziesięciu osób, m.in. sędziów, w tym byłego szefa ich stowarzyszenia, zawodników i działaczy, m.in. prezesa pierwszoligowego klubu Eyupspor oraz byłego wiceprezesa Galatasaray Stambuł Erdena Timura.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSankcje na Rosję zniesione. Ukraina protestuje »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj