152 sędziów obstawiało wyniki i inne zdarzenia
Prezes TFF, Ibrahim Haciosmanoglu przekazał, że dochodzenie federacji - oparte na danych z instytucji państwowych - wykazało, iż 371 z 571 sędziów w tureckich ligach zawodowych miało założone konta bukmacherskie. 152 z nich aktywnie brało udział w zakładach, obstawiających wyniki i inne zdarzenia.
Jako federacja zaczęliśmy od uporządkowania własnego podwórka. Wśród osób, u których stwierdzono konta bukmacherskie, było m.in. siedmiu sędziów najwyższego szczebla i 15 asystentów - ogłosił Haciosmanoglu na konferencji prasowej w Stambule.
Rekordzista obstawił 18 227 zdarzeń
Jak dodał, niektórzy arbitrzy zawierali „oszałamiającą liczbę zakładów”. Jeden miał obstawiać 18 227 razy, a 42 sędziów zawarło ponad 1000 zakładów na mecze piłkarskie. Byli i tacy, którzy obstawili tylko raz.
Wszystkie przypadki zostaną skierowane do Komisji Dyscyplinarnej i sędziowie poniosą kary zgodnie z naszymi przepisami – zaznaczył i wyjaśnił, że zgodnie z tureckim prawem dochodzenie w podobnych sprawach może obejmować pięć ostatnich lat.
Arbitrom grozi całkowite wykluczenie z futbolu
Arbitrom, na podstawie kodeksu dyscyplinarnego TFF, za obstawiania meczów piłki nożnej grożą kary zawieszenia od trzech miesięcy do roku, a w szczególnych przypadkach nawet całkowite zakazanie działalności w futbolu.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.