Dziennik Gazeta Prawana logo

Afera hazardowa wśród piłkarskich sędziów. 371 z 571 ma konta w firmach bukmacherskich

28 października 2025, 06:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Afera hazardowa w piłce nożnej. Setki sędziów ma konta w firmach bukmacherskich
Afera hazardowa w piłce nożnej. Setki sędziów ma konta w firmach bukmacherskich/Shutterstock
Piłkarscy sędziowie mają zakaz udziału w zakładach bukmacherskich. To jednak nie powstrzymało setek tureckich arbitrów przed założeniem kont u bukmacherów. Tamtejsza Federacja Piłki Nożnej (TFF) wszczęła postępowanie dyscyplinarne przeciw arbitrom, którzy złamali przepisy.

152 sędziów obstawiało wyniki i inne zdarzenia

Prezes TFF, Ibrahim Haciosmanoglu przekazał, że dochodzenie federacji - oparte na danych z instytucji państwowych - wykazało, iż 371 z 571 sędziów w tureckich ligach zawodowych miało założone konta bukmacherskie. 152 z nich aktywnie brało udział w zakładach, obstawiających wyniki i inne zdarzenia.

Jako federacja zaczęliśmy od uporządkowania własnego podwórka. Wśród osób, u których stwierdzono konta bukmacherskie, było m.in. siedmiu sędziów najwyższego szczebla i 15 asystentów - ogłosił Haciosmanoglu na konferencji prasowej w Stambule.

Rekordzista obstawił 18 227 zdarzeń

Jak dodał, niektórzy arbitrzy zawierali „oszałamiającą liczbę zakładów”. Jeden miał obstawiać 18 227 razy, a 42 sędziów zawarło ponad 1000 zakładów na mecze piłkarskie. Byli i tacy, którzy obstawili tylko raz.

Wszystkie przypadki zostaną skierowane do Komisji Dyscyplinarnej i sędziowie poniosą kary zgodnie z naszymi przepisami – zaznaczył i wyjaśnił, że zgodnie z tureckim prawem dochodzenie w podobnych sprawach może obejmować pięć ostatnich lat.

Arbitrom grozi całkowite wykluczenie z futbolu

Arbitrom, na podstawie kodeksu dyscyplinarnego TFF, za obstawiania meczów piłki nożnej grożą kary zawieszenia od trzech miesięcy do roku, a w szczególnych przypadkach nawet całkowite zakazanie działalności w futbolu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLewandowski kupił pływającą willę. Cena przyprawia o zawrót głowy »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj