Dziennik Gazeta Prawana logo

Włoscy kibice rozczarowani podwójnym pechem Ferrari na Imoli

24 kwietnia 2022, 19:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bolid Carlosa Sainza Jr
<p>Bolid Carlosa Sainza Jr</p>/PAP/EPA
Kilkadziesiąt tysięcy kibiców teamu Ferrari opuściło tor w Imoli rozczarowanych podwójnym pechem jego kierowców podczas Grand Prix Emilii-Romanii. Wielu z dumą niosło jednak czerwone flagi przypominając, że Charles Leclerc, który zajął 6. miejsce, nadal prowadzi w klasyfikacji Formuły 1.

Wyścig wygrał zeszłoroczny mistrz świata Max Verstappen z Red Bulla. Drugi był jego kolega z teamu Sergio Perez, a trzeci Lando Norris z McLarena.

Pech prześladował włoski team "dwóch Karolów" niemal od pierwszej chwili. Prawie natychmiast odpadł Carlos Sainz. Potem Leclerc wypadł z toru i musiał zjechać do serwisu, po czym nie odrobił już strat, a niemal pewne trzecie miejsce uciekło mu przed nosem.

Włoscy komentatorzy podkreślają w Imoli, że Grand Prix w kolebce Ferrari, które miało przynieść potwierdzenie znakomitej pozycji tej stajni, zakończyło się pierwszą prawdziwą i szczególnie dotkliwą w tym miejscu porażką w obecnym sezonie.

Wszyscy we Włoszech liczyli na zupełnie inny finał pierwszej od początku pandemii imprezy F1 przy pełnych trybunach. Zgromadziło się na nich prawie 85 tysięcy osób.

- wykrzyknął holenderski dziennikarz w centrum prasowym na Autodromie Enzo i Dino Ferrari.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolacy siatkarze zafundowali kibicom prawdziwy thriller. Piąta wygrana biało-czerwonych w Lidze Narodów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj