BMW, mimo kryzysu finansowego, nie myśli o wycofaniu się z inwestowania w Formułę 1. "Nasz udział w najbardziej prestiżowych zawodach motoryzacyjnych jest integralną częścią strategii firmy, która w najbliższym czasie się nie zmieni" - zapewnił członek zarządu BMW Ian Robertson.
"Nie ma lepszej platformy, by zaprezentować i sprawdzić swoje produkty od udziału w rywalizacji F1. Ponadto jest to bardzo dobra reklama. Przez 18 niedziel w roku przez ponad trzy godziny na całym świecie wymienia się nazwę BMW. Taka reklama kosztowałaby niesamowite pieniądze" - tłumaczył taką decyzję Robertson.
Na początku grudnia szefowie japońskiego koncernu samochodowego Honda postanowili wycofać się z wyścigów Formuły 1. Miało to przynieść spore oszczędności, rekompensujące spadek sprzedaży aut spowodowany finansowym kryzysem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|