Dziennik Gazeta Prawana logo

Verstappen i Leclerc do wyścig o GP Belgii wystartują z tyłu stawki

26 sierpnia 2022, 15:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Max Verstappen
<p>Max Verstappen</p>/PAP/EPA
Holender Max Verstappen z Red Bull, lider mistrzostw świata Formuły 1, i drugi w klasyfikacji generalnej Monakijczyk Charles Leclerc z Ferrari wystartują w niedzielę z tyłu stawki Grand Prix Belgii. Powodem są nowe części wmontowane w piątek do ich bolidów.

Verstappen ma 80-punktową przewagę przed 14. wyścigiem w sezonie nad Leclerciem. Obaj start w niedzielę rozpoczną z tyłu stawki. Z podobnych miejsc wyścig rozpoczną Brytyjczyk Lando Norris (McLaren), Francuz Esteban Ocon (Alpine Renault), Fin Valtteri Bottas (Alfa Romeo) i Niemiec Mick Schumacher (Haas). Wszyscy również zostali ukarani za montaż nowych elementów silnika lub skrzyni biegów poza dozwolonym limitem.

Red Bull holenderskiego lidera został wyposażony w czwarty silnik, poza maksymalnym limitem trzech dozwolonych w sezonie, oraz nieautoryzowany element skrzyni biegów. Leclerc, który miał już karę za nowy silnik w Kanadzie, tym razem również wykorzystał elementy przekraczające dozwolone wyposażenie bolidu swojego Ferrari.

Poważne przetasowania przed GP Belgii wśród czołowych zawodników, wynikające z regulaminu, dają większe szanse innym znanym kierowcom. Z daru losu na legendarnym torze Spa-Francorchamps chcą skorzystać przedstawiciele Mercedesa - Brytyjczycy Georges Russell i Lewis Hamilton, którzy zajmują, odpowiednio, czwartą i szóstą pozycję w klasyfikacji. Oni również zamontowali nowe elementy w pierwszej wolnej sesji treningowej w piątek, ale nadal przestrzegają przepisów i mogą ubiegać się o pole position.

Meksykanin Sergio Perez (Red Bull) i Hiszpan Carlos Sainz (Ferrari), trzeci i piąty w mistrzostwach, nie przekroczyli regulaminu, i będą także chcieli skorzystać z okazji, by zabłysnąć w sobotę i niedzielę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraProsty quiz z geografii. Każdy powinien trafić przynajmniej 6/10. Mistrzowie nie popełnią błędu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj