Dziennik Gazeta Prawana logo

Heidfeld nie zapłacił za licencję kierowcy

19 lutego 2009, 16:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jak każdy Niemiec Nick Heidfeld jest bardzo oszczędny i z wydawaniem pieniędzy nie spieszy się. Partner Roberta Kubicy z teamu BMW-Sauber przyznał, że jeszcze nie zapłacił za superlicencję uprawniającą do ścigania się w mistrzostwach świata Formuły 1. Bez niej nie będzie mógł wystartować w nowym sezonie.

, a do tego należy doliczyć kwotę 2100 euro za każdy punkt uzyskany w ubiegłym sezonie w ramach mistrzostw świata, a także obowiązkowe ubezpieczenie - 2720 euro.

Przy tych stawkach ubiegłoroczny mistrz świata Brytyjczyk .

Pod koniec stycznia stowarzyszenie kierowców wystosowało specjalny list do władz FIA, w którym skrytykowało podwyżkę cen za dokument uprawniający do startów i domaga się zmiany warunków. "Ten list chyba wystarczająco dobrze wyjaśnia nasze stanowisko, więc " - powiedział Heidfeld.

Przed tygodniem Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) ogłosiła, że przed rozpoczynającym się 29 marca sezonem MŚ . Pozostali protestują przeciwko wzrostowi należności, który wyniósł ponad 500 procent.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj