Dziennik Gazeta Prawana logo

Mathieu van der Poel triumfatorem pierwszego etapu Giro d'Italia

6 maja 2022, 18:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mathieu van der Poel
<p>Mathieu van der Poel</p>/ShutterStock
Holender Mathieu van der Poel (Alpecin-Fenix) wygrał w piątek pierwszy etap kolarskiego wyścigu Giro d'Italia, prowadzący z Budapesztu do Wyszehradu (195 km) i został liderem 105. edycji imprezy. Na finiszu wyprzedził rewelację sezonu, Biniama Girmaya z Erytrei (Intermarche-Wanty-Gobert).

Trzeci na linii mety, do której prowadził kilkukilometrowy podjazd, był Hiszpan Pello Bilbao (Bahrain Victorious). Tuż przed metą upadł finiszujący w czołówce Australijczyk Caleb Ewan (Lotto Soudal).

Na podjeździe peleton podzielił się na wiele mniejszych grup. Pierwsza, którą przyprowadził van der Poel, liczyła ośmiu zawodników i zyskała nad kolejną cztery sekundy.

Końcówka była najciekawsza

Przez większą część dystansu na czele, z przewagą dochodzącą nawet do 10 minut, jechała dwójka zawodników z włoskiej ekipy Androni Giocattoli, ale w końcówce duża grupa przyspieszyła i 14 km przed metą ucieczka została doścignięta. Najciekawsze były ostatnie kilometry, bowiem niespełna sześć kilometrów przed metą rozpoczął się finałowy podjazd do mety w Wyszehradzie. Już na jego początku doszło do kraksy, po której z peletonu odpadło kilkunastu zawodników.

Na trzy kilometry przed linią mety rozpoczęły się ataki pojedynczych zawodników, którzy usiłowali oderwać się od głównej grupy. Zyskiwali kilkusekundową przewagę, ale nie byli w stanie jej utrzymać. W efekcie ostatnie kilkaset metrów to walka najmocniejszych, jadących na czele rwącego się peletonu.

Zdecydowanym zwycięzcą okazał się van der Poel, ale do końca usiłował go atakować 22-letni Erytrejczyk Girmay. Tegoroczny triumfator słynnego klasyku Gandawa-Wewelgem pokazał w Wyszehradzie, że to jego zwycięstwo nie było przypadkowe. Przez cały podjazd jechał w ścisłej czołówce i po efektowym finiszu stanął na podium. Jest wiceliderem wyścigu, a na trasę drugiego etapu wyruszy w koszulce przodownika klasyfikacji młodzieżowej.

Pech Caleba Ewana

Pechowo zakończył się pierwszy etap dla jednego z faworytów - Caleba Ewana. Jadąc na trzeciej-czwartej pozycji i walcząc o miejsce na podium zahaczył przednim kołem o rower Girmaya i upadł na asfalt kilkadziesiąt metrów przez "kreską". Ponieważ na etapie kończącym się pod górę nie obowiązuje tzw. strefa ochronna, Australijczyk sklasyfikowany został na dalekiej pozycji, ze stratą ponad minuty do zwycięzcy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj