Dziennik Gazeta Prawana logo

Nibali na mecie 5. etapu Giro d'Italia zapowiedział koniec kariery

11 maja 2022, 22:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Vincenzo Nibali (w środku)
<p>Vincenzo Nibali (w środku)</p>/PAP/EPA
"To moje ostatnie Giro. Pod koniec roku najprawdopodobniej zakończę karierę" - oświadczył włoski kolarz Vincenzo Nibali na mecie piątego etapu wyścigu Giro d'Italia w rodzinnej Mesynie na Sycylii.

Niezwykle wzruszony 37-letni "Rekin z Mesyny" wypowiedział te słowa w wywiadzie dla telewizji RAI, kilkaset metrów od rodzinnego domu. Rozmowie towarzyszył film przypominający jego sukcesy. Oglądał go ze łzami w oczach i słysząc wokół siebie wiwaty kibiców.

W tegorocznej edycji już nie liczy się w walce o podium. Po pięciu etapach zajmuje 30. miejsce ze stratą ponad czterech minut do prowadzącego Hiszpana Juana Pedro Lopeza.

Nibali jest jednym z zaledwie siedmiu kolarzy w historii, którzy wygrali wszystkie trzy wielkie toury. W Giro d'Italia triumfował dwukrotnie - w 2013 i 2016 roku, w Tour de France - w 2014, a zwycięstwo we Vuelta a Espana odniósł w 2010.

Takim osiągnięciem mogą się pochwalić tylko największe legendy kolarstwa: Francuzi Jacques Anquetil i Bernard Hinault, Włoch Felice Gimondi, Belg Eddy Merckx, Hiszpan Alberto Contador oraz Brytyjczyk Chris Froome.

Sycylijczyk odnosił sukcesy nie tylko w trzytygodniowych zmaganiach, ale również w prestiżowych klasykach. Zwyciężył w Mediolan-San Remo (2018) oraz dwukrotnie w Il Lombardia (2015, 2017), dwóch włoskich "pomnikowych" wyścigach jednodniowych.

Nie udało mu się zdobyć mistrzostwa świata, ani złotego medalu olimpijskiego. Blisko sukcesu był w 2016 roku w Rio de Janeiro, ale upadek podczas zjazdu prawdopodobnie pozbawił go zwycięstwa w igrzyskach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraProsty quiz z geografii. Każdy powinien trafić przynajmniej 6/10. Mistrzowie nie popełnią błędu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj