Triumfator Tour de France, Duńczyk Jonas Vingegaard, w drodze do ojczyzny zatrzymał się w Belgii. Odwiedził swojego kolegę z drużyny Wouta Van Aerta. Kolarz ofiarował specjalny dar...minikoszulkę lidera. To prezent dla nowo narodzonego syna Belga.
Media na pierwszych etapach "Wielkiej Pętli" podgrzewały atmosferę, utrzymując że współpraca między obu zawodnikami grupy Jumbo Vsma nie układa się najlepiej. Tymczasem przyjacielska wizyta w domu Van Aerta przeczy tym plotkom.
Vingegaard postanowił osobiście podziękować za wkład w jego zwycięstwo. Przekazał minikoszulkę lidera dla Jerome, urodzonego w zeszły piątek, drugiego syna Van Aerta.
Belgijski kolarz właśnie z tych powodów musiał przedwcześnie wycofać się z wyścigu przed 18. etapem. W tym momencie zajmował 23. miejsce w klasyfikacji generalnej. Z pewnością starszy syn Georges nie został z pustymi rękami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane