Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielkie emocje w meczu na szczycie NBA

21 marca 2009, 11:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Koszykarze Boston Celtics - obrońcy tytułu mistrzowskiego ligi NBA, którzy mają zapewniony udział w fazie play off, pokonali w piątek na wyjeździe czempionów z 2007 roku - San Antonio Spurs 80:77. W dramatycznej końcówce nerwów nie opanowali gospodarze, którzy sześć razy z rzędu spudłowali egzekwując rzuty wolne.

Z kolei w ekipie gości po kontuzji pojawił się Kevin Garnett, który zdobył 10 pkt. W najbardziej utytułowanej drużynie NBA (17 razy zdobywali mistrzostwo) najcelniej rzucał Ray Allen - 19 pkt. Natomiast , ale na ocenie jego gry zaważyły cztery nietrafione wolne w ostatniej minucie meczu, gdy do wyrównania brakowało im dwóch punktów.

Udany rzut Niemca Dirka Nowitzkiego niemal w ostatniej sekundzie spotkania przesądził o wyjazdowym zwycięstwie . Ośmiokrotny uczestnik meczu gwiazd (All- Star) w pierwszej połowie uzyskał 17 pkt (z 23); w drugiej celownik miał bardzo rozregulowany, bowiem trafił zaledwie trzy rzuty z 11. Wszystko zostało mu jednak wybaczone po udanej, decydującej o wygranej akcji.

W zespole gospodarzy wyróżnił się Danny Granger, który zdobył 18 pkt i zaliczył 11 zbiórek. Równo z syreną próbował wyrównać, ale jego rzut zablokował Ryan Hollins.

Ron Artest zdobył 20 pkt, a Aaron Brooks i Von Wafer dodali po 13 dla zwycięzców. Yao Ming uzyskał 14 pkt, pudłując 10 razy na 16 prób. Słynny Chińczyk zaliczył jeszcze osiem zbiórek, zanim trener nie zdjął go na dobre z boiska w trzeciej kwarcie. Gospodarze mieli już wtedy bezpieczną przewagę 24 pkt. Craig Smith rzucił 19 pkt dla gości.

W spotkaniu dwóch walczących o play off drużyn , pomimo że w zespole gości zagrał jeden z najskuteczniejszych koszykarzy NBA Dwyane Wade, który wcześniej opuścił jeden mecz z powodu kontuzji.

Vince Carter zdobył 17 pkt, zaliczył dziewięć zbiórek i osiem asyst dla New Jersey. Jarvis Hayes i Chris Douglas-Roberts dodali po 18 pkt, podczas gdy Wade kończył spotkanie z dorobkiem 27 pkt; ponadto miał osiem zbiórek i sześć asyst. Michael Beasley rzucił 17 pkt dla Miami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj