W jeden wieczór zarobił spore pieniądze. Ale i tak nie ma się z czego cieszyć. Bo wygrane 700 tys. dolarów w kasynie w Las Vegas przez Charlesa Barkleya to kropla w morzu. Były gwiazdor koszykarskiej ligi NBA wcześniej przez hazard umoczył ponad 10 mln dolarów.
Koszykarz już dawno przyznał sie do swojego nałogu. I wyznał publicznie, że sobie z nim nie radzi. Kiedyś w sześć godzin przegrał aż 2,5 mln! "To głupie i złe przyzwyczajenie.
Mam z tym problem. Ale nie zabiłem się, gdy straciłem 2,5 miliona dolarów... Po prostu lubię to i nie przestanę" - mówi Barkley.
Były koszykarz, który wciąż powtarza, że musi się leczyć od uzależnienia od hazardu, stwierdził, że dawno żyłby już w nędzy, gdyby nie pieniądze zarobione na parkietach NBA.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl