Dziennik Gazeta Prawana logo

Marcin Gortat ma tatuaż ojca na piersi

5 listopada 2007, 23:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To się nazywa miłość i szacunek do rodziców. Trzeci Polak w NBA, Marcin Gortat, tuż przed wylotem do Stanów Zjednoczonych wytatuował sobie na piersi podobiznę ojca, Janusza Gortata, wraz z datami igrzysk olimpijskich, na których ten zdobywał brązowe medale w boksie.

"Na taki tatuaż nie ma lepszego miejsca niż lewa pierś. Ojca trzeba mieć w sercu i na sercu" - mówi "Faktowi" Marcin Gortat. Nowy center Orlando Magic tylko "Faktowi" pokazał swój czwarty tatuaż. Wcześniej wytatuował sobie podobiznę Michaela Jordana ("Żeby nikt ciągle mnie nie pytał, czy uprawiam jakiś sport"), małego gremlina ("Pod koszem chce być tak samo agresywny, jak to stworzenie") i numer 57, z którym dwa lata temu wybrali go w drafcie Phoenix Suns.

Ojciec Marcina, Janusz Gortat, dwa razy zajmował trzecie miejsce w igrzyskach olimpijskich - w Monachium w 1972 roku i w Montrealu w 1976 roku. W meczu Polska - USA pokonał kiedyś słynnego Leona Spinksa, jednego z najwybitniejszych bokserów w historii.

Syna zabierał często na obozy treningowe. "To nauczyło mnie, że trzeba być twardym" - mówi dziś Marcin, który dopiero stoi na progu wielkiej kariery. "Chciałbym kiedyś osiągnąć choć połowę tych sukcesów, co tata" - przekonuje trzeci Polak w NBA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj