Carroll i DeRozan w sumie zdobyli 41 punktów dla kanadyjskiej ekipy, na boisku zachowali spokój i w strategicznych momentach wykazali się zimną krwią.

Reklama

To głównie zasługa kibiców, którzy po raz kolejny zasługują na słowa uznania. Znowu atmosfera była bardzo gorąca, ale zachowaliśmy w ostatnich sekundach spokój. Trener jest zadowolony i uważa, że finał naszej konferencji jest już bardzo blisko - powiedział DeRozan, który rzucił 20 pkt, ale miał też osiem zbiórek.

Bardzo dobrze wypadł także Carroll, który był najlepszym strzelcem gospodarzy - 21 pkt.

Nie boimy się rywali, w szatni panuje znakomita atmosfera i nawzajem się mocno dopingujemy. Mówimy sobie na co dzień, że jesteśmy lepszą drużyną od innych i jak widać są tego rezultaty. W końcu możemy mówić otwarcie o chęci zdobycia mistrzostwa - skomentował.

Niepocieszeni byli koszykarze z Miami. Liczyli oni, że wygrają drugi mecz i przed własną publicznością uda im się awansować do finału konferencji.

Niestety zostaliśmy teraz ośmieszeni. Popełnialiśmy proste błędy, a przeciwnicy musieli je jedynie umiejętnie wykorzystać. Nie wolno nam grać w taki sposób. Musimy koniecznie poprawić naszą grę - skomentował największy gwiazdor drużyny Dwayne Wade.

Kolejny mecz tej serii odbędzie się w sobotę.