"Po prostu próbuję być coraz lepszy. Pracuję nad tym dzień po dniu" - powiedział Antetokounmpo. Reprezentant Grecji zaliczył ponadto 14 zbiórek i tym samym zanotował double-double we wszystkich 17 meczach sezonu. To najdłuższa taka seria od wyczynu Billa Waltona, który na początku rozgrywek 1976/77 miał dwie dwucyfrowe statystyki w 34 kolejnych spotkaniach.

Nie był to łatwy mecz dla Bucks. Zawodnicy z Salt Lake City, legitymujący się drugą najlepszą obroną w lidze, prowadzili do przerwy 57:48, ale w trzeciej kwarcie gospodarze przebudzili się, a w czwartej zdobyli aż 42 punkty - najwięcej w tym sezonie w całej lidze.

Na Zachodzie najlepsi są Los Angeles Lakers (15-2). W poniedziałek 16-krotni mistrzowie NBA triumfowali po raz ósmy z rzędu, pokonując na wyjeździe San Antonio Spurs 114:104. LeBron James uzyskał dla gości 33 punkty, 14 asyst i trzy zbiórki.

Obrońcy tytułu Toronto Raptors (12-4) również odnieśli zwycięstwo, wygrywając na własnym parkiecie z Philadelphia 76ers 101:96. Dla gospodarzy najwięcej punktów - 25 zdobył Kameruńczyk Pascal Siakam. Jego słynny rodak Joel Embiid, grający w barwach drużyny z Filadelfii, po raz pierwszy w karierze nie uzyskał ani jednego punktu (0/11 za dwa punkty, 0/4 za trzy, 0/3 rzuty wolne).

"Nigdy nie sądziłem, że kiedykolwiek będę mówił o meczu NBA, w którym zdobyłem zero punktów. Ale tak się stało" - skomentował Embiid.