Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga NBA: Philadelphia 76ers przegrała pierwszy mecz we własnej hali

19 grudnia 2019, 09:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Joel Embiid
Joel Embiid/Newspix
Po 14 zwycięstwach z rzędu, koszykarze Philadelphia 76ers ponieśli pierwszą porażkę we własnej hali w tym sezonie ligi NBA. W środę ulegli Miami Heat 104:108.

"Szóstki" bardzo dobrze rozpoczęły środowe spotkanie i po pierwszej kwarcie wygrywały 29:19. Decydująca okazała się druga, którą przegrały różnicą aż 18 punktów (19:37). W drugiej połowie gospodarze mieli niewielką przewagę, ale nie pozwoliła ona odmienić losów rywalizacji.

Najlepszymi zawodnikami Heat byli Kendrick Nunn, który zdobył 26 punktów i Bam Adebayo - 23 pkt. Wśród rywali wyróżnił się Joel Embiid - 22 pkt i 19 zbiórek.

Zespół z Miami zrewanżował się filadelfijskiej ekipie za porażkę w poprzednim miesiącu 86:113.

Z kolei New Orleans Pelicans przerwali serię 13 przegranych. Tym razem na wyjeździe pokonali Minnesota Timberwolves 107:99. Największy udział w sukcesie miał Brandon Ingram - 34 pkt.

Natomiast ekipa "Leśnych Wilków" ponownie zawiodła przed własną publicznością, a z 13 występów u siebie w tym sezonie, triumfowała w zaledwie trzech. Bardzo odczuwalny był brak kontuzjowanego lidera drużyny Karla-Anthony'ego Townsa.

W jaki sposób odrabiać straty pokazali zawodnicy Oklahoma City Thunder w meczu z Memphis Grizzlies (126:122). Tracili do przeciwników aż 24 "oczka", a mimo to zdołali zwyciężyć. Bardzo dobrze spisał się Dennis Schroder, który uzyskał 31 punktów. Po 20 dołożyli Danilo Gallinari i Shai Gilgeous-Alexander.

W zespole Grizzlies najskuteczniejsi to Brandon Clarke 27 pkt, Jonas Valanciunas 24 i Ja Morant 22.

W jedynym środowym spotkaniu zakończonym po dogrywce, Washington Wizards ulegli Chicago Bulls 109:110. "Czarodzieje" byli lepsi w każdej z trzech pierwszych kwart. Tymczasem ostatnią odsłoną "Byki" wygrały 25:13 i do rozstrzygnięcia potrzebna była dodatkowa odsłona.

W składzie Bulls najlepszy był Lauri Markkanen - 31 pkt i dziewięć zbiórek.

W Portland miejscowi Trail Blazers wygrali z Golden State Warriors 122:112, a równo połowę punktów zwycięzów zapisali na koncie dwaj koszykarze: Damian Lillard 31 pkt (plus 13 asyst) i CJ McCollum 30.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj