Czterokrotna mistrzyni olimpijska i czterokrotna mistrzyni świata, świętowała mistrzostwo ligowe w barwach Storm w latach 2004, 2010, 2018 i w obecnym sezonie, po tym jak w środę jej ekipa pokonała w wielkim finale Las Vegas Aces 3-0.

Reklama

Przed Bird takie osiągnięcia w lidze koszykarzy NBA mieli tylko Tim Duncan i John Salley. Ten pierwszy w barwach San Antonio Spurs, gdzie spędził całą karierę, wywalczył mistrzowskie pierścienie w latach 1999, 2003, 2005, 2007 i 2014. Drugi, obecnie 56-latek, po mistrzostwo sięgał w latach 1989, 1990 - z Detroit Pistons oraz w 1996 z Chicago Bulls i 2000 z Los Angeles Lakers.

Bird, która 16 października będzie obchodzić 40. urodziny, zapisała się na kartach historii także w tegorocznych finałach. W pierwszym spotkaniu ustanowiła rekord asyst WNBA - notując 16 podań (poprzednie najlepsze osiągnięcie w finałach to 11 asyst, a taką liczbę uzyskało aż osiem zawodniczek).

Koszykarka na parkietach WNBA spędziła 17 sezonów. Zakończone rozgrywki nie były dla niej łatwe - w sezonie regularnym miała kontuzję kolana i rozegrała tylko 11 spotkań. Do formy i zdrowia wróciła w play off.

rzyznała, że ze względu na wiek i okoliczności zdobycia historycznego tytułu ceni go bardzo. W czasie pandemii koronawirusa rozgrywki odbywały się w +bańce+ w ośrodku w Bradenton na Florydzie.

„Było trudno. Nie zamierzam słodzić i mówić, że wszystko jest ok, bo zadawałam sobie pytanie (w trakcie sezonu - PAP), czy warto. Nadal nie wierzę, że to, co się wydarzyło jest realne, biorąc pod uwagę mistrzostwo, i to że mogłem mieć w nie taki, a nie inny wkład. Jestem niesamowicie dumna” - powiedziała zawodniczka, cytowana przez portal cbssports.com.