Dziennik Gazeta Prawana logo

James Eads III wygrał konkurs wsadów. Luke Petrasek najlepiej rzucał za trzy punkty

19 lutego 2022, 19:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Koszykarz Twardych Pierników Toruń James Eads III w konkursie wsadów podczas turnieju Pucharu Polski
<p>Koszykarz Twardych Pierników Toruń James Eads III w konkursie wsadów podczas turnieju Pucharu Polski</p>/PAP
Amerykanin James Eads III (Twarde Pierniki Toruń) zwyciężył w konkursie wsadów piłki do kosza, a wśród rzucających zza linii 6,75 m najlepszy był jego rodak Luke Petrasek (Anwil Włocławek). Konkursy odbyły się podczas finałowego turnieju Pucharu Polski w Lublinie.

W rywalizacji wsadów udział wzięło czterech graczy: Josh Sharma (Trefl Sopot), Wojciech Tomaszewski (Asseco Arka Gdynia), Ahmed Hill (HydroTruck Radom) oraz Eads.

W finale 25-letni skrzydłowy (190 cm wzrostu) pokonał głosami jurorów 95:93 Sharmę. W gronie pięciu oceniających było m.in. dwóch kapitanów reprezentacji Polski - były, Łukasz Koszarek, obecnie dyrektor sportowy kadry, oraz Przemysław Zamojski, lider drużyny narodowej w koszykówce 3x3.

W konkursie rzutów za trzy punkty udział wzięło sześciu zawodników: Beau Beech (Grupa Sierleccy Czarni Słupsk), Luke Petrasek (Anwil Włocławek), Andrzej Pluta junior (Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz), Michał Samsonowicz (Twarde Pierniki Toruń), Elijah Wilson (Polski Cukier Pszczółka Start Lublin) i Przemysław Zamojski (LOTTO 3x3 Team).

Koszykarze wykonywali rzuty z obwodu z pięciu pozycji (po pięć piłek, a ostatnia punktowana podwójnie). Do finału awansowali Beach, Petrasek i Pluta. Ojciec 21-letniego zawodnika Astorii - Andrzej Pluta senior, konkurs rzutów za trzy punkty wygrywał aż dziewięć razy w historii.

Syn byłego reprezentanta Polski trafił w finale 11 razy (14 pkt) i musiał uznać wyższość 26-letniego Petraska, który miał 15 trafień (17 pkt).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Rezerwowy bohaterem Hiszpanii. Ronaldo pożegnał się z mistrzostwami świata »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj