Polacy po czterech kolejkach mają tylko jedno zwycięstwo i zamykają tabelę grupy D. Koszykarze Niemiec to liderzy (3-1), a Izrael jest drugi (2-2). Ostatnio, w lutym, Polska pokonała w Lublinie Estonię 70:68, zaś w listopadzie w tej samej hali uległa Niemcom 69:72.
Oba spotkania będą decydować nie tylko o "być albo nie być" drużyny narodowej w drugim etapie kwalifikacji, ale i o pozycji Polski w eliminacjach do kolejnego Eurobasketu.
- powiedział Milicic, cytowany na stronie PZKosz.
Wśród powołanych zabrakło m.in. Aarona Cela, Aleksandra Dziewy, Damiana Kuliga, Marcela Ponitki. Nie ma też Jeremy'ego Sochana, który w USA przygotowuje się do draftu NBA.
Po dłuższej przerwie do kadry wraca natomiast Mateusz Ponitka, który w marcu rozwiązał umowę z rosyjskim Zenitem St. Petersburg i od tego czasu pozostawał bez klubu. Z klubów zagranicznych powołania otrzymali też A.J. Slaughter i Aleksander Balcerowoski z Herbalife Gran Canaria, Michał Sokołowski z włoskiego Treviso czy grający ostatnio w Grecji Tomasz Gielo. W reprezentacji znalazł się także grający za oceanem w lidze NCAA Szymon Wójcik, syn nieżyjącego już wielokrotnego reprezentanta kraju Adama Wójcika.
Skład reprezentacji:
rozgrywający: Andrzej Mazurczak (Enea Zastal BC Zielona Góra), Jakub Schenk (King Szczecin/Union Tours Metropole Basket, Francja), A.J. Slaughter (Herbalife Gran Canaria, Hiszpania)
rzucający: Jakub Garbacz (Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski), Łukasz Kolenda (WKS Śląsk Wrocław), Filip Matczak (King Szczecin)
niscy skrzydłowi: Michał Kolenda (Trefl Sopot), Mateusz Ponitka, Michał Sokołowski (Nutribullet Treviso Basket (Włochy)
silni skrzydłowi: Tomasz Gielo (Peristeri Ateny, Grecja), Jakub Nizioł (Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz), Jarosław Zyskowski (Enea Zastal BC Zielona Góra)
środkowi: Aleksander Balcerowski (Herbalife Gran Canaria, Hiszpania), Dominik Olejniczak (BCM Gravelines Dunkierka, Francja), Mikołaj Witliński (Grupa Sierleccy Czarni Słupsk), Szymon Wójcik (UMBC, NCAA)
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.