Dziennik Gazeta Prawana logo

Blazers i Jazz nadal bez porażki. Lillard drugi raz z rzędu zdobył 41 punktów [WIDEO]

24 października 2022, 12:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Damian Lillard
<p>Damian Lillard</p>/Newspix
Koszykarze Portland Trail Blazers i Utah Jazz odnieśli trzecie z rzędu zwycięstwa w lidze NBA. To jedyne ekipy z Konferencji Zachodniej, które pozostają niepokonane w tym sezonie. Obu zespołom wygrane nie przyszły tym razem łatwo. Blazers, z będącym w znakomitej formie Damianem Lillardem, pokonali na wyjeździe Los Angeles Lakers 106:104, natomiast "Jazzmani" - też w hali rywali - okazali się lepsi po dogrywce od New Orleans Pelicans 122:121.

Lillard w drugim z rzędu meczu zdobył aż 41 punktów, a łącznie po trzech spotkaniach jego średnia wynosi 34 pkt.

32-letni koszykarz borykał się w poprzednim sezonie z kontuzją brzucha i wystąpił tylko w 29 meczach. Teraz sześciokrotny uczestnik meczów All-Star pokazuje, że wrócił w znakomitej formie.

Na jego 41-punktowy dorobek z Lakers złożyło się m.in. sześć celnych rzutów za trzy.

- powiedział trener Portland Chauncey Billups.

LeBron najlepiej punktował wśród Lakersów

W meczu z Lakers swojego lidera dzielnie wspierali pod tablicami Josh Hart i Jusuf Nurkic, którzy zaliczyli - odpowiednio - 16 i 13 zbiórek.

W ekipie pokonanych najwięcej punktów zdobył słynny LeBron James - 31.

Tempa nie zwalnia też ekipa Utah Jazz. W zwycięstwie nad New Orleans Pelicans największy udział miał Lauri Markkanen - Fin zaliczył swój drugi z rzędu double-double. Tym razem zdobył 31 punktów i miał 12 zbiórek.

Natomiast w ekipie "Pelikanów", która przed doprowadzeniem do dogrywki odrobiła w czwartej kwarcie stratę 17 punktów, CJ McCollum miał 28 punktów i 12 asyst. Zion Williamson dołożył 25 punktów, ale w trakcie meczu musiał opuścić parkiet z powodu kontuzji.

"Warriors" z trzecim wynikiem w historii NBA

Drugie w sezonie zwycięstwo (bilans 2-1) odnieśli broniący tytułu koszykarze Golden State Warrios - pokonali Sacramento Kings 130:125.

Lider "Wojowników" Stephen Curry zdobył 33 punkty, z czego 28 w dwóch pierwszych kwartach. Łącznie jego zespół zdobył wówczas aż 89 punktów (prowadził 89:71), a w samej tylko drugiej kwarcie - 50, co jest trzecim wynikiem w historii NBA.

– przyznał koszykarz zwycięskiej ekipy Jordan Poole.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz dla znawców PRL. Każdy urodzony przed 1990 rokiem trafi 8/10. Młodzi wyłożą się na 3 pytaniu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj